Rozgrywki ligowe w Hiszpanii mogą niebawem przejść małą modyfikację. Jak informuje Sport, Javier Tebas planuje zmiany w terminarzu LaLigi, który obecnie jest symetryczny. Oznacza to, że w obu rundach poszczególne zespoły grają ze sobą w tej samej kolejności. Rywale z inauguracyjnej kolejki pierwszej rundy spotykają się ponownie w dwudziestej serii gier, która rozpoczyna rundę rewanżową.
Zdaniem prezesa LaLigi modyfikacja tego modelu mogłaby sprawić, że rozgrywki staną się bardziej emocjonujące. Terminarz rundy rewanżowej miałby być losowany oddzielnie, więc kolejność spotkań z poszczególnymi rywalami uległaby zmianie.
Takie rozwiązanie znane jest m.in. z angielskiej Premier League, która rozgrywana jest według systemu asymetrycznego. Stosuje się go również w fazie grupowej Ligi Mistrzów, jednak tam układ meczów jest zawsze ten sam. Tebas chciałby jak najszybciej wprowadzić ten system w LaLidze, więc być może zacznie on funkcjonować już od sezonu 2018/2019.
Jak zaznacza Sport, w ostatnim czasie LaLiga zaczęła zmniejszać swoją przewagę nad innymi europejskimi ligami, szczególnie angielską Premier League, która dzięki korzystnym umowom telewizyjnym i marketingowym generuje największe przychody i jest najchętniej oglądaną ligą na świecie. Na popularność rozgrywek w Anglii pozytywnie wpływa wyrównana stawka, która gwarantuje wysoki poziom wszystkich spotkań, nie tylko tych z udziałem drużyn z czołówki. LaLiga nie może dłużej liczyć tylko na rywalizację Realu z Barceloną i Cristiano Ronaldo z Leo Messim. Tebas szuka więc sposobów na to, by zachęcić widzów do większego zainteresowania ligą hiszpańską.
Komentarze (23)