Po zwycięstwie 3:0 z Realem Murcia w pierwszym meczu 1/16 finału Pucharu Króla Barcelona może podejść do rewanżu na Camp Nou z wielkim spokojem. Tym samym dzisiejsze spotkanie będzie przede wszystkim szansą dla rezerwowych oraz młodych zawodników Barçy B. Pojedynek Blaugrany z drużyną z Murcji rozpocznie się o 19:30.
Odpoczynek dla liderów
Oprócz dobrego rezultatu w pierwszym starciu, który w zasadzie rozstrzygnął losy rywalizacji, dodatkowym argumentem, by dać odpocząć gwiazdom, jest zmęczenie spowodowane ciężkim bojem z Valencią. O zamyśle trenera świadczy fakt, że zdecydował się dać dwa dni wolnego podstawowym piłkarzom: ter Stegenowi, Rakiticiowi, Busquetsowi, Inieście, Suárezowi, Messiemu, Jordiemu Albie i Umtitiemu. Żaden z nich nie został powołany na mecz Murcią. Dopiero od dzisiaj wszyscy wymienieni mają rozpocząć przygotowania do sobotniego pojedynku z Celtą. Do El Clásico Katalończycy zagrają jeszcze ze Sportingiem, Villarrealem i Deportivo, więc Valverde musi dbać o utrzymanie odpowiedniej dyspozycji fizycznej swoich kluczowych piłkarzy.
Szansa dla piłkarzy Barçy B
Już pierwsze starcie między Realem Murcia a Barçą na Estadio Nueva Condomina służyło Ernesto Valverde do przeglądu kadr. Trener Barcelony posłał do boju m.in. José Arnaiza, który zadebiutował wtedy w pierwszym zespole Barçy. Skrzydłowy błysnął w tym pojedynku kilkoma świetnymi akcjami świadczącymi o wielkim kunszcie, a także pięknym golem. Zaprezentował tak wysoki poziom, że niektórzy zaczęli go nawet widzieć w kadrze pierwszej drużyny.
Oprócz Arnaiza w meczu z Realem Murcia zadebiutował również 19-letni lewy obrońca Marc Cucurella. To spotkanie było też jedynym w tym sezonie, w którym szansę występu w barwach Barcelony otrzymał uznawany za największy talent La Masíi Carles Aleñá. Z pewnością także w dzisiejszym pojedynku kilku piłkarzy Barçy B będzie miało okazję na pokazanie swoich umiejętności. Największe szanse mają na to wspomniani Arnaiz i Aleñá, ale także David Costas. Niewykluczone, że Valverde da również zadebiutować Oriolowi Busquetsowi.
To właśnie w tego typu konfrontacjach swoją przygodę z pierwszym zespołem Barcelony zaczynali tacy piłkarze jak choćby Sergi Roberto. Dla wychowanka Blaugrany mecze 1/16 finału Pucharu Króla były oknem wystawowym na pierwszą drużynę. Podczas tych starć Sergi Roberto zdobywał pierwsze szlify w Barcelonie, gdy był jeszcze zawodnikiem Barçy B. Przypomnijmy jednak, że przepisy jasno określają, że na spotkanie Pucharu Króla może zostać powołanych maksymalnie sześciu piłkarzy rezerw, a tylko czterech może przebywać jednocześnie na boisku, więc Valverde jest ograniczony w tym zakresie.
Szansa dla zmienników
Dzisiejszy pojedynek na Camp Nou będzie także okazją dla zmienników z pierwszego zespołu do pokazania się trenerowi z dobrej strony. Być może zbliżające się starcie nie wzbudza takiego zainteresowania jak spotkania Barçy w LaLidze czy Lidze Mistrzów, ale dla Ernesto Valverde będzie cennym materiałem poglądowym, a dla samych piłkarzy - dobrą okazją do nabrania pewności siebie i złapania rytmu meczowego. Zawodnicy, którzy na co dzień są rezerwowymi, nie mogą liczyć na regularną grę, więc każda możliwość spędzenia dłuższego czasu na murawie jest dla nich bardzo znacząca.
W poprzedniej konfrontacji Barcelony z Realem Murcia na Nueva Condomina po raz pierwszy w obecnych rozgrywkach wystąpili Thomas Vermaelen i Jasper Cillessen, a Paco Alcácer strzelił swojego pierwszego gola w sezonie. Kto wie, jak ważne dla 24-letniego napastnika było odblokowanie się w tym spotkaniu po serii meczów spędzonych na ławce rezerwowych bądź na trybunach. Poprzednim razem w podstawowym składzie Barçy zagrał bowiem 20 sierpnia w pierwszej kolejce LaLigi w pojedynku z Realem Betis. Natomiast dziesięć dni po starciu w Pucharze Króla były napastnik Valencii strzelił dwa gole Sevilli, zapewniając Barcelonie cenne trzy punkty. Wzmocnienie pewności siebie oraz polepszenie rytmu i nastrojów piłkarzy rezerwowych – to jeden z celów przy okazji takich meczów jak ten z Realem Murcia.
Rywal trzecioligowy z aspiracjami do awansu
Real Murcia na co dzień występuje w grupie IV Segunda División B, a od poprzedniego spotkania z Barceloną znacznie poprawił swoją sytuację. Wówczas Real nie był nawet najlepszą drużyną w Murcji, ponieważ w tabeli wyprzedzał go miejscowy UCAM. Zespół José Marii Salmerona zajmował wtedy dopiero szesnaste miejsce w lidze. W kolejnych sześciu pojedynkach Real zanotował jednak aż pięć zwycięstw i wspiął się w tabeli na piąte miejsce, tuż za strefę oznaczającą grę w barażach o awans do Segunda División.
Dodatkowo od rywalizacji z Barceloną bramkarz Realu Murcia Biel Ribas dał się pokonać tylko raz, a we wcześniejszych dziesięciu meczach puścił czternaście goli. To świadczy o poprawie gry defensywnej zespołu z Murcji, choć rzecz jasna nie powinna być ona poważniejszą przeszkodą dla Barcelony. Natomiast najlepszym strzelcem drużyny jest Elady Zorrilla, który nieźle zaprezentował się w pierwszym starciu z Barçą. 27-latek ma w tym sezonie na koncie sześć trafień. Z Barceloną nie zagra jednak z powodu zawieszenia.
Trener Salmeron powiedział przed wyjazdem do Barcelony, że jego drużyna chce dobrze się zaprezentować i czerpać radość z gry, choć wie, że będzie musiała też cierpieć. Oby gra piłkarzy Barçy opierała się na pierwszych dwóch wymienionych czynnikach i obyło się bez cierpienia widowni zgromadzonej na Camp Nou. Kto wie, być może któryś z piłkarzy rezerw błyśnie na tyle, by wpaść w oko Ernesto Valverde, tak jak uczynił to w pierwszym spotkaniu Arnaiz.
Komentarze (23)