Valencia w bieżących rozgrywkach LaLigi spisuje się znakomicie. Przyjście nowego trenera i kilka zmian w składzie przyniosły świetne rezultaty i wysoką pozycję w tabeli po dwunastu kolejkach. To samo można jednak napisać o... Barcelonie. Żadna z tych drużyn nie zaznała jeszcze goryczy porażki, co czyni dzisiejszy pojedynek prawdziwym starciem na szczycie. Początek batalii na Estadio Mestalla o godzinie 20:45.
Mimo znakomitego wejścia w sezon Barça Ernesto Valverde poddawana jest ciągłej krytyce. Na początku wymówką dla krytyków Blaugrany był poziom przeciwników, później przyszła swoista niemoc w ofensywie i kilka remisów, w których mocno rzucała się w oczy bardziej defensywna gra zespołu. Fakty są jednak takie, że Barça nie zaznała w tym sezonie jeszcze goryczy porażki i do kluczowego w kontekście rywalizacji o tytuł grudnia przystępuje z najlepszej możliwej pozycji. Poza wyjazdem na Mestalla Leo Messiego i spółkę czekają bowiem trudne wizyty w Vila-Real oraz (tuż przed świętami) na Bernabéu. Będzie to prawdziwa próba ognia dla projektu Ernesto Valverde, który zdążył już pokazać, że jest inteligentnym i rozsądnym dowódcą.
Valencia pod wodzą Marcelino również nie spuszcza z tonu. Piłkarze z Lewantu zaliczają serię ośmiu spotkań z rzędu bez porażki i ani myślą ułatwiać Barcelonie sprawy. Jak trudnym terenem jest Estadio Mestalla zdążyliśmy się przekonać niejednokrotnie, choćby w minionym sezonie, gdy dopiero rzut karny Leo Messiego w ostatniej sekundzie rozstrzygnął wynik na korzyść Blaugrany.
Sporym osłabieniem dla Barçy może być absencja Gerarda Piqué (pauzuje za kartki), co w obliczu kontuzji Javiera Mascherano zostawia trenera z niewielkim wyborem na pozycji środkowego obrońcy. Bardzo możliwy jest pierwszy ligowy występ Thomasa Vermaelena, który miałby stworzyć parę stoperów z niezawodnym (i niezastąpionym) Umititm. Ponadto zabraknie wciąż kontuzjowanych André Gomesa, Sergiego Roberto, Rafinhi i Dembélé. W ekipie Valencii nie wystąpi z kolei kontuzjowany Jeison Murillo.
Historyczne statystyki przemawiają na korzyść Azulgrany, która w 186 spotkaniach zanotowała 88 zwycięstw, remisując 46 razy i przegrywając 52.
Pojedynek dwóch najskuteczniejszych (Barça ma na koncie 33 gole, Valencia o 1 mniej) i najlepiej broniącego (tylko 4 gole stracone przez Barcelonę) zespołu w lidze zapowiada się niezwykle smakowicie. Ewentualne zwycięstwo da Barcelonie niezwykły komfort w lidze - oprócz dziesięciu punktów przewagi nad Realem będzie to również siedem punktów przewagi nad wiceliderem. Krytykowana ze wszystkich stron za swój styl ekipa Ernesto Valverde nie przejmuje się i prze do przodu. Czy dziś postawi kolejny mały krok w stronę tytułu?
Komentarze (27)