Selekcjoner reprezentacji Argentyny zdecydował, że nie wystawi Lionela Messiego w drugim meczu towarzyskim, który Albicelestes zagrają w Rosji. Napastnik Barçy wystąpi za to w spotkaniu z gospodarzami mundialu, które będzie oficjalnym otwarciem zmodernizowanego stadionu Łużniki w Moskwie.
Na konferencji prasowej przed meczem na Łużnikach Sampaoli powiedział: "to decyzja bardziej moja niż Messiego, ja zasugerowałem takie rozwiązanie. Być może Leo chciałby wystąpić również w tym spotkaniu. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby sam zaproponował, że nie zagra w meczu reprezentacji".
Sampaoli podkreślił, że Argentyna "nie ma takiej mocy, żeby kazać Barcelonie oszczędzać" piłkarza, nawet jeśli ma grać "mecz co cztery dni".
Dodał również, że jeśli istnieje możliwość pozwolenia Messiemu odpocząć z powodu "zmęczenia mięśni", to z niej skorzysta, ponieważ "z nim nie trzeba testować absolutnie niczego".
Selekcjoner zaznaczył, że Messi jest liderem kadry narodowej, ale nie z powodu tatuaży i brody, jak zasugerował pewien lokalny dziennikarz, tylko przez podziw i szacunek, jaki budzi wśród kolegów z drużyny.
Jego zdaniem "Leo to bardzo dojrzały człowiek. Można z nim nawiązać odpowiedni dialog między trenerem a piłkarzem".
Sampaoli przyznał też, że posiadanie w drużynie "najlepszego piłkarza na świecie" i "ambasadora światowej piłki" nakłada na niego "wielką odpowiedzialność".
Komentarze (7)