Benedito: Chcemy odwołać zarząd przed 1 listopada

Julia Cicha

14 września 2017, 14:09

Sport

15 komentarzy

Agusti Benedito przewiduje, że uda mu się zebrać 16 570 podpisów potrzebnych do złożenia wniosku o wotum nieufności. Wczoraj wieczorem miał już 7 278 podpisów, o czym poinformował na dzisiejszej konferencji prasowej.

Zbiórka podpisów: Mamy ich więcej niż przewidywaliśmy. 2 października przekażemy je klubowi. Jesteśmy przekonani, że soboty nie są dniami roboczymi. Wszyscy tak twierdzą, w tym nasi prawnicy. Vives wypowiedział się na temat zwyczajów, które nigdy nie stoją ponad prawem. Chcielibyśmy odwołać zarząd i prezydenta przed 1 listopada. Uważam, że zaczęli się martwić, nie mają celu, widać to po Bartomeu.

Wsparcie: Wspiera nas wiele starszych osób, w tym ci, którzy głosowali na Bartomeu. Jesteśmy zadowoleni, ludzie rozumieją, że mecze i wspieranie drużyny to zupełnie inna sprawa niż wotum nieufności. Wierzymy, że znacznie przekroczymy liczbę potrzebnych podpisów, wykorzystując czas pozostały do 2 października, ponieważ prawo daje nam taką możliwość.

Konflikt ws. dat: Barça zmienia kryteria, do wczoraj dawano nam jedynie sześć dni z czternastu, do których mamy prawo. Zakładam, że posłużyli się zdrowym rozsądkiem, i na pewno zmienią datę, jeśli zdadzą sobie sprawę, że mamy pole do interpretacji prawa. Ja bronię praw 17-18 tysięcy socios Barçy. Jeśli 27 września zabraknie nam 200 podpisów, nie odpuszczę dni, które gwarantuje nam prawo. Nie wiem, co zrobimy, jeśli w tym momencie będziemy mieli już odpowiednią liczbę podpisów, ponieważ oddanie ich 27 września oznaczałoby rezygnację z kolejnych 3-4 tysięcy głosów.

Konflikt między socios: Chodzi o konflikt między socios, ponieważ domagamy się ich dymisji. Jestem pewny, że podpisy zostaną przyjęte 2 października. Josep Vives, tak jak to zrobił Jordi Cardoner, przyzna się do błędu. Mówimy tutaj o trzech dniach, nie o 50. Prosiliśmy, by klub zaakceptował decyzję sądu z pomocą Związku Dziennikarzy jako mediatora, ale ostatecznie zgodziliśmy się na to, by był to przedstawiciel socios, tak jak życzył sobie zarząd.

Brak planu B: To nie wybory, to sprawa socios i nie mam w tym swoich własnych interesów. Jeśli się nie uda, zaakceptujemy to. Do tej pory skupialiśmy się na stanowiskach do zbierania podpisów przed stadionem, od teraz będziemy pracować również w terenie.

Krótsza kadencja: Myślę, że na meczu z Juventusem pojawiło się nie więcej niż 20 tysięcy socios, to kolejny problem. Chciałbym, by kadencja prezydenta ponownie wynosiła cztery lata, ale podkreślam, że to nie są wybory. Dzisiaj mamy już 15 punktów zbierania podpisów, brakuje nam jeszcze tych w Tarragonie. Po południu będzie ich już 25, a w piątek - 50 w całym regionie.

Messi: Chciałbym, żeby podpisał umowę. Jest socio, może podpisać kontrakt, a także wesprzeć wniosek o wotum nieufności. Żartuję, nie powiem, że przedłużenie jego umowy cokolwiek zmieni, ponieważ szanuję socios. Proszę go jednak, by podpisał kontrakt, tak samo Andrés. Nie rozmawiajmy jednak o drużynie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (15)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze