W końcówce letniego okienka transferowego Barcelona przyspiesza negocjacje, aby sprowadzić jeszcze jednego lub dwóch piłkarzy, ale jednocześnie stara się doprowadzić do sprzedaży tych zawodników, na których nie liczy Ernesto Valverde. Po prezentacji Ousmane’a Dembélé przedstawiciele Barcelony spotkali się w biurach Camp Nou z Jorge Mendesem.
Portugalski agent rozmawiał z Barceloną na temat przyszłości André Gomesa, jednego ze swoich klientów, a także Ardy Turana, który może trafić do Monaco. Mendes ma dobre kontakty z zespołem aktualnego mistrza Francji i jego interwencja może rozwiązać sytuację reprezentanta Turcji. 30-latkiem było dotychczas zainteresowane głównie Galatasaray, które chciało sprowadzić go w ramach wypożyczenia.
Barça wierzy, że do końca okienka transferowego zdoła znaleźć wyjście w sprawie Ardy Turana. Pojawienie się Monaco jako zainteresowanego klubu jest ciekawą opcją zarówno dla klubu, jak i dla samego piłkarza.
W przypadku André Gomesa Mendes poinformował władze Barcelony, że możliwość transferu do Juventusu oddala się, ale obie strony pracują nad znalezieniem nowej drużyny dla portugalskiego pomocnika. Na spotkaniach, które trwają od kilku tygodni, Mendes gwarantował, że trzy kluby są gotowe zapłacić 35-40 milionów euro za André Gomesa. Za podobną kwotę Barcelona sprowadzała 24-latka na Camp Nou, więc Katalończycy będą zainteresowani sprzedażą pomocnika w końcówce letniego okienka transferowego.
Po tym, jak Marlon zostanie wypożyczony do Nicei, czwartym środkowym obrońcą Barcelony będzie Thomas Vermaelen, przynajmniej do czasu przyjścia w zimę Yerry’ego Miny. Sergi Samper udał się na wypożyczenie do Las Palmas, więc do rozwiązania, oprócz przypadków Ardy Turana i André Gomesa, została też przyszłość Munira El Haddadiego i Douglasa. Napastnik wzbudza zainteresowanie wielu klubów, ale większości w kontekście wypożyczenia, a nie sprzedaży, której oczekiwała Barcelona. Z kolei Douglas miał możliwość trafienia do Benfiki, ale chciał utrzymać swoje obecne zarobki.
Komentarze (84)