W dzisiejszym wydaniu dziennik Marca zapewnia, że Arda Turan zaoferował się Atlético, w którym występował przez cztery lata. Według tych informacji transfer najprawdopodobniej nie dojdzie jednak do skutku.
Problemem w tej sytuacji mogą być sankcje nałożone na Atlético przez FIFA. Los Colchoneros nie mogą bowiem do stycznia przeprowadzać żadnych ruchów transferowych. Co ciekawe w identycznej sytuacji była Barcelona, gdy Arda przechodził do katalońskiego klubu. Jednakże według Marki Atlético odpowiedziało negatywnie na próby kontaktów, przekazując, że piłkarz nie mieści się już w planach Diego Simeone.
Mimo to sprzedaż Ardy wydaje się nieunikniona. Rola Turka w zespole jest z miesiąca na miesiąc coraz słabsza. We wczorajszym meczu z Chapecoense Arda był jednym z trzech piłkarzy, razem z Douglasem i Adriánem Ortolą, którzy nie pojawili się na boisku nawet na minutę. Ernesto Valverde wolał nawet posłać do gry zawodnika rezerw Carles Aleñę. Wychowanek Barçy zmienił w 76. minucie Ivana Rakiticia.
Odejście Ardy jest jednak skomplikowane. 30-latek nie chciał przenieść się do Chin, skąd miał intratne propozycje. Ostatnio jego macierzysty klub Galatasaray chciał go wypożyczyć na rok, nie mając środków na transfer definitywny. Barcelona chciałaby natomiast wykorzystać Turka w transakcji wiązanej, np. z Liverpoolem w sprawie kupna Coutinho. Arda nie wzbudza już jednak tak dużego zainteresowania na rynku transferowym jak oczekiwałaby Barca.
Komentarze (41)