Po roku, w którym zmuszony był do gry na prawej obronie, Sergi Roberto odzyskał wczoraj swoje miejsce w pomocy. Dzięki transferowi Semedo oraz powrocie do zdrowia Aleixa Vidala zawodnik mógł wystąpić na swojej pierwotnej pozycji, dzięki której dotarł do pierwszej drużyny Barcelony.
Sergi Roberto zagrał w drugiej połowie spotkania z Juventusem razem z Busquetsem i Aleñą. Jego chęci do gry w linii pomocy było widoczne po tym, jak przez rok musiał próbować zastąpić Daniego Alvesa, jednego z najlepszych bocznych obrońców w historii Barçy. Przeciwko Juventusowi Roberto wystąpił na lewej stronie, choć czasem schodził też na bardziej naturalną dla niego prawą stronę boiska. Nie można jednak zapominać, że jest on w stanie zastąpić także Sergio Busquetsa.
Gdy tylko mógł, starał się włączyć do ataku i nie myślał wiele, gdy miał szansę oddać strzał na bramkę zza pola karnego. Hiszpan zdaje sobie sprawę, że może to zaskoczyć rywali, a Barcelona nie ma obecnie wiele takich zagrań. Gra Roberto nie pozostała niezauważona przez Valverde, który po meczu powiedział: − teraz wraca do gry w środku pola. Jednak jego uniwersalność jest czymś dobrym i pozytywnym. Nie sądzę, by trzeba było go tego pozbawiać. Dziś grał w pomocy, gdzie wykonał dobrą pracę, a zobaczymy, jak będzie w trakcie sezonu.
Komentarze (20)