Szansa dla Cillessena

Dariusz Maruszczak

22 maja 2017, 13:00

Sport

11 komentarzy

Jasper Cillessen przez cały sezon musiał oglądać z ławki rezerwowych występy pierwszego bramkarza Barcelony Marca-André ter Stegena. Holender grał głównie w Pucharze Króla, a teraz będzie miał szansę pokazać się z dobrej strony w finale tych rozgrywek.

To nie był dla Cillessena łatwy sezon. 28-latek trafił do Barçy w końcówce letniego okienka transferowego w miejsce sprzedanego do Manchesteru City Claudio Bravo. Z podstawowego bramkarza w Ajaksie stał się zmiennikiem, który musi cierpliwie czekać na swoje szanse, bez regularnej gry i możliwości pokazania swojej przydatności dla klubu.

Cillessen bardzo szybko zadebiutował jednak w Barcelonie z powodu kontuzji ter Stegena, który nie mógł wystąpić także w Superpucharze Hiszpanii - jedynym trofeum wywalczonym dotychczas przez Barçę w tym sezonie. Niemca zastępował wtedy Bravo. Pierwszy mecz w barwach Blaugrany Holender rozegrał 10 września w spotkaniu z Alavés, przegranym 1:2. To starcie symbolizowało cały sezon Barcelony: momentami drużyna była apatyczna, niezdolna do odpowiedniej reakcji, nieregularna.

Po wyleczeniu kontuzji przez ter Stegena Cillessen nie wystąpił w ani jednym pojedynku w La Lidze. Holender dostał szansę w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, gdy Barcelona miała już zapewnione pierwsze miejsce. 28-latek był za to podstawowym bramkarzem w Pucharze Króla i w nagrodę będzie mógł wystąpić w finale tych rozgrywek 27 maja w konfrontacji z Alavés.

Cillessen będzie miał więc możliwość zrewanżowania się za nieudany debiut w Barçy. Holender nie ukrywa, że chce zemścić się na Alavés za porażkę w spotkaniu ligowym. To będzie dla niego bardzo ważne starcie, w którym może pokazać swoją przydatność dla zespołu i pomóc mu w zdobyciu Pucharu Króla. Inna sprawa, że ostatni występ przez finałem tych rozgrywek zaliczył prawie cztery miesiące wcześniej i może być trochę "zardzewiały".

Cillessen łącznie rozegrał tylko dziewięć meczów w barwach Barcelony i puścił w nich osiem goli. Trzy razy zachował czyste konto, a udało mu się to uczynić w pojedynkach z Borussią Mönchengladbach (4:0), Herculésem (7:0) i Realem Sociedad (1:0). Najlepszy występ zaliczył jednak w półfinałowym starciu Pucharu Króla z Atlético Madryt, gdy kilkakrotnie powstrzymywał Antoine’a Griezmanna. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze