Brazylia deklasuje Argentynę

Majerr

11 listopada 2016, 03:01

121 komentarzy

W niedawno zakończonym spotkaniu 11. kolejki kwalifikacji do mistrzostw świata w strefie CONMEBOL pomiędzy Brazylią a Argentyną zespół Neymara rozbił kilka klas gorszą drużynę Leo Messiego i Javiera Mascherano.

Obie drużyny podchodziły do dzisiejszego meczu w zupełnie odmiennych nastrojach. Brazylijczycy mogli pochwalić się passą czterech kolejnych zwycięstw, podczas gdy Argentyńczycy nie byli w stanie wygrać w trzech ostatnich spotkaniach.

Mimo to w ciągu pierwszych piętnastu minut lepiej prezentowali się Argentyńczycy, którzy starali się prowadzić grę. Brazylijczycy ograniczali się do bronienia, przez co początek Superklasyku Ameryki Południowej był dość niemrawy, a klarownych sytuacji było jak na lekarstwo. Koło 20. minuty dominację nad boiskowymi wydarzeniami przejęli gospodarze, którzy pięć minut później wyszli na prowadzenie za sprawą spektakularnego strzału Coutinho. Warto powiedzieć, że asystę przy tym trafieniu zaliczył Neymar.

Do końca pierwszej połowy to Canarinhos wyraźnie dominowali nad znacznie słabszymi rywalami z Argentyny. W doliczonym czasie świetną akcję przeprowadził Gabriel Jesús, który wyłożył doskonałą piłkę Neymarowi. Napastnik Barcelony w sytuacji sam na sam z Sergio Romero nie popełnił błędu i podwyższył rezultat spotkania na 2:0.

Po zmianie stron obraz meczu nie uległ zmianie. Różnica klas pomiędzy obiema drużynami zarysowywała się jeszcze mocniej. W 55. minucie piłkę z linii bramkowej po uderzeniu Paulinho wybił Zabaleta. Co się odwlecze to nie uciecze. Już kilka minut później były gracz ŁKS-u Łódź wpakował piłkę do bramki strzeżonej przez Romero, ustalając wynik spotkania na 3:0.

Do końca spotkania Brazylijczycy pewnie panowali nad boiskowymi wydarzeniami, mogąc strzelić jeszcze więcej bramek. Spotkanie to udowodniło, w jak różnych momentach znajdują się obie drużyny. Brazylijscy kibice mają okazję podziwiać najlepszą kadrę narodową od wielu lat. Z kolei w ojczyźnie Messiego piłkarscy fani muszą wstydzić się za jedną z najgorszych drużyn ostatnich lat. Ekipa prowadzona przez Edgardo Bauzę nie ma absolutnie jakiejkolwiek tożsamości. Piłkarze w koszulkach Argentyny w niczym nie przypominają graczy, którzy odgrywają kluczowe role w najsilniejszych europejskich klubach. Albicelestes pod wodzą Bauzy nie mają kompletnie żadnego pomysłu na grę, a ich występy wyglądają po prostu tragicznie. Tak źle w Argentynie nie działo się już od bardzo dawna. Wydaje się, że w najbliższym czasie dojdzie do zmiany na ławce trenerskiej reprezentacji dowodzonej przez Leo Messiego. Dziś to Neymar i spółka mogą świętować z powodu odniesienia wysokiego zwycięstwa nad odwiecznym rywalem.

Brazylia: Alisson - Alves, Marquinhos, Miranda (Thiago Silva 87'), Marcelo - Fernandinho, Coutinho (Douglas Costa 84'), Paulinho, Augusto, Neymar - Gabriel Jesús (Firmino 80')

Argentyna: Romero - Zabaleta, Otamendi, Mori, Mas - Pérez (Agüero 45'), Biglia, Mascherano, Di María (Correa 71') - Messi, Higuaín

Gole: 1-0 (Coutinho 25')

2-0 (Neymar 45+1')

3-0 (Paulinho 59')

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (121)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze