Postawić kropkę nad i

Makaj

17 sierpnia 2016, 09:53

47 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:0

Herb FC Barcelona

Sevilla FC

SFC

  • Arda Turan 10', 47'
  • Lionel Messi 56'

Po bardzo udanym spotkaniu na Sánchez Pizjuán, gdzie piłkarze Luisa Enrique pokonali Sevillę 2:0, nadszedł czas na rewanż, czyli postawienie kropki nad i.

Pierwsze oficjalne spotkanie sezonu 2016/2017 było dla Barcelony niezwykle udane. Szczelna defensywa i skuteczny atak sprawiły, że zawodnicy ze stolicy Katalonii wypracowali sobie przed rewanżem dwubramkową przewagę. To spora zaliczka w kontekście drugiego pojedynku, który rozegrany zostanie na Camp Nou.

Luis Enrique może mieć powody do radości. Mecz z Sevillą pokazał bowiem, że okres przygotowawczy nie został przespany i drużyna wykonała kawał dobrej roboty. Bez zarzutu spisała się para stoperów Mascherano-Piqué, a w ofensywie nie zawiedli Messi i Suárez. Udane zawody zaliczyli również Denis Suárez oraz Munir. To wszystko sprawia, że chociaż za nami dopiero jeden mecz, kibice Barcelony z optymizmem mogą patrzeć na zbliżający się wielkimi krokami nowy sezon ligowy.

Jedynym zmartwieniem trenera mogą być kontuzje, które już na starcie rozgrywek dały o sobie znać. W meczu z Sevillą z murawy zejść musieli Andrés Iniesta i Jérémy Mathieu. Obu zawodników czeka kilkutygodniowy rozbrat z futbolem i w sierpniu nie zobaczymy ich już na murawie. W rewanżu nie zagrają również ter Stegen oraz Neymar, który powalczy dziś z Brazylią o olimpijski finał. W zespole gości zabraknie natomiast Davida Sorii oraz Krohn-Deliego.

Historia i statystyki są zdecydowanie po stronie gospodarzy dzisiejszego spotkania. Po pierwsze Barcelona nigdy nie przegrała dwumeczu w krajowym pucharze po zwycięstwie 2:0 na wyjeździe. Kolejnym powodem jest statystyka spotkań z Sevillą. Ostatnie zwycięstwo zawodników z Andaluzji na Camp Nou miało miejsce 5 stycznia 2010 roku (2:1), natomiast wygraną dająca dziś gościom Superpuchar zanotowali oni niemal czternaście lat temu, 15 grudnia 2002 roku (3:0).

Dla bukmachera STS zwycięzca może być tylko jeden i jest nim FC Barcelona. Kurs na triumf katalońskiego zespołu wynosi w tej chwili 1,35, a wygrana Sevilli (6,75) lub remis (4,50) wydają się mało prawdopodobne. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (47)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze