Joan Blade: Chcemy być najlepsi w Europie z jak największą liczbą graczy z domu

Tomek Jędrzycki

30 lipca 2016, 11:00

FCBarcelona.es

Brak komentarzy

Szkolenie młodzieży ma być kluczem nowego modelu sekcji koszykówki.

FC Barcelona zmierza w kierunku nowego modelu sekcji, który został przedstawiony w sali prasowej w Palau Blaugrana, gdzie zaprezentowano pierwszy zarys nowego projektu. Na konferencji pojawił się dyrektor sekcji Joan Blade, dyrektor sekcji profesjonalnych Albert Soler, menedżer sekcji Rodrigo de la Fuente oraz sekretarz techniczny cantery Pere Capdevila.

Wszystkie cztery najważniejsze osoby sekcji ustaliły wspólny cel: być najlepszym zespołem w europejskiej koszykówce z możliwie jak największą liczbą graczy z domu. Aby to zrobić, ważne jest, aby poprawić szkolenie i postawić na jego jakość. „Zamknęliśmy pewien etap, ale otwieramy nowy. Chcemy być najlepszym zespołem na świecie w szkoleniu i pokazać dzieciakom, że dzięki wysiłkowi, możliwe jest trafienie do pierwszego zespołu", powiedział Joan Blade. Ponadto, przede wszystkim dlatego, że na horyzoncie jest poważne wyzwanie: nowe Palau. „Chcemy wypełnić nowe Palau, jesteśmy podekscytowani i chcemy mieć drużynę, która będzie nie tylko konkurencyjna, ale żeby wygrywała z ludźmi z domu", powiedział Albert Soler.

Fakt, że europejska koszykówka obecnie przegrywa z siłą NBA, zmusza kluby do przemyślenia swoich projektów. „Młodzi zawodnicy marzą o przekroczeniu Atlantyku, a to zmusza kluby do przystosowania się i zdefiniowania nowych metod działania. Trzeba postawić na szkolenie i spróbować przekonać ich do swoich pomysłów jeżeli trafią do pierwszej drużyny".

Pere Capdevila stwierdził, że „mimo wysokiego poziomu, to nie jest dla nas wystarczające. Musimy być bardziej regularni i mieć najlepszą szkołę na całym świecie. Naszym zadaniem powinno być przygotowanie graczy, aby mogli dokonać skoku jakościowego, a tym samym wzmocnić pierwszy zespół. Naszym priorytetem, mimo wszystko, nie jest zdobycie tytułów. Jest nim szkolenie", powiedział.

Albert Soler dodał, że „trzeba dać więcej możliwości dla młodych talentów", które również mogą pracować bezpośrednio z pierwszym zespołem. Pomysł wspierał Rodrigo de la Fuente: „Chcemy żeby młodzi trenowali z pierwszym zespołem, a wtedy trener ma na nich oko i może wykorzystać w sezonie, w którym będziemy grać dużo meczów. Chcemy, aby maksymalna liczba młodych zawodników trafiła do elity. Ale to zależy też od nich, ich pracy, ich mentalności i ich konkurencyjności. Pomożemy im w każdy sposób, ale także oczekujemy wielkiego wysiłku", powiedział.

Model ten rozpoczyna pracę w tym sezonie, co nie znaczy, że pierwsze wyniki nadejdą już teraz. Jak wszędzie, tutaj też potrzeba czasu na dostosowanie. „Będziemy budować zespół, który może wygrać wszystkie tytuły, ale coraz więcej osób zostanie wyszkolonych w domu. Nie będzie to natychmiastowy proces, bo musimy iść krok po kroku. Nie chcemy tego zepsuć już na samym początku i, w razie potrzeby, będziemy aktywnie działać w kwestii naszych młodych zawodników", powiedział Albert Soler.

Zarówno Pere Capdevila jak i Rodrigo de la Fuente podpisali kontrakty na trzy kolejne sezony, co oznacza proces długoterminowy. Swój kontrakt przedłużył o trzy lata również Alfred Julbe, trener Barçy B. Soler dodał także, że „ Julbe lubi swoją pracę, tworząc pomost pomiędzy pierwszym zespołem i zespołami młodzieżowymi".

Jedną z postaci, która miała silny wpływ na ten model jest Georgios Bartzokas określony przez Rodrigo de la Fuente jako „trener prestiżu i sukcesu, ale pasujący do naszego modelu. Jest z najwyższego poziomu, co jest bardzo ważne dla klubu, ponieważ jesteśmy klubem zwycięskim, ale ma jasne pomysły i wspólne z naszymi", powiedział.

W ciągu następnego tygodnia, odbędą się prezentacje nowych postaci w sezonie 2016/17, począwszy od trenera. „Claver przyniesie nam wiele wariantów, ale także niezbędną rolę w szatni. Zna niektórych kolegów i nie będzie miał problemu z adaptacją. Tymczasem Rice miał wielki entuzjazm i uczynił wielki wysiłek, aby tu przyjść . Jest liderem", powiedział de la Fuente. „Marcus Eriksson potrzebuje więcej czasu i będzie z pierwszym zespołem. Pozostali młodzi ludzie muszą kontynuować postęp".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze