Anglia wygrywa rzutem na taśmę, Ukraina jedzie do domu, Polska zatrzymuje Niemców

Looky

17 czerwca 2016, 00:04

36 komentarzy

Kolejny dzień mistrzostw Europy przyniósł dwie niespodzianki. Zaczęło się od wyszarpanego zwycięstwa Anglii z Walią, później Ukraina niespodziewanie przegrała z Irlandią Północną, a na koniec Polska bezbramkowo zremisowała z Niemcami.

Anglicy wygrywają rzutem na taśmę

Po remisie z Rosją reprezentacja Anglii musiała wygrać z Walią, by realnie myśleć o awansie z pierwszego miejsca w grupie. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 15:00 i było typowym meczem brytyjskich drużyn - dużo walki, biegania, górnych piłek, ale niewiele finezji i technicznych zagrań. W 42. minucie prowadzenie dał Walijczykom Bale, który strzałem z rzutu wolnego zaskoczył Harta, jednak bramkarz Anglików popełnił błąd, źle odbijając piłkę. Po przerwie Roy Hodgson wprowadził na boisko Vardy'ego i Sturridge'a, co okazało się strzałem w dziesiątkę, bo to ci piłkarze odwrócili losy meczu. W 56. minucie wyrównał ten pierwszy, a Sturridge w doliczonym czasie gry zdobył zwycięskiego gola.

Ukraina jedzie do domu, Polska zatrzymuje Niemców

O godzinie 18:00 w Lyonie rozpoczął się mecz Ukrainy z Irlandią Północną. Wydawało się, że po dobrym spotkaniu z Niemcami Jarmołenko i spółka spokojnie poradzą sobie z grającymi prostą piłkę rywalami. Ukraińcy nie przypominali jednak siebie samych z pierwszego pojedynku, a Irlandczycy z północy zagrali odważniej niż z Polską i to przyniosło efekt w 49. minucie, gdy do siatki trafił Gareth McAuley. Pojedynek rozgrywany był w strugach ulewnego deszczu, aż w 58. minucie został przerwany z powodu gradu. Piłkarze wrócili na boisko po kilku minutach, ale Ukraińcy nadal bili głową w mur. W doliczonym czasie gry na 2:0 podwyższył Niall McGinn i niespodzianka stała się faktem. Jak się później okazało, remis Polski z Niemcami sprawił, że Ukraina żegna się z turniejem, nie mając już nawet matematycznych szans na zajęcie trzeciego miejsca w grupie C.

W wieczornym, hitowym meczu na Stade de France w Paryżu faworyzowani Niemcy mierzyli się z Polską. Spotkanie lepiej rozpoczęli mistrzowie świata, ale wraz z upływem minut Polacy dochodzili do głosu i wyprowadzali groźne kontry. Niemcy prowadzili grę, ale z ich ataku pozycyjnego nie wynikały klarowne sytuacje. Piłkarze Adama Nawałki dobrze bronili, stosowali pressing i skutecznie zawężali pole gry. W drugiej połowie dwie znakomite szanse miał Milik, Niemcy odpowiedzieli w zasadzie tylko groźnym strzałem Özila, brakowało im bowiem dokładności i ostatniego podania otwierającego drogę do bramki. Ostatecznie spotkanie zakończyło się pierwszym na tych mistrzostwach Europy bezbramkowym remisem i po dwóch meczach oba zespoły mają po 4 punkty.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (36)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze