W momencie analizy składu Barcelony oraz rotacji Luisa Enrique, czy to nieistniejących, czy to nietrafionych, wyróżnia się jedno nazwisko gracza, który odpoczywał wyjątkowo mało - jest to Javier Mascherano.
Argentyńczyk nie opuścił ani minuty gry w ciągu ostatniego miesiąca. Rozegrał w sumie 540 minut w spotkaniach z Arsenalem. Villarrealem, Realem Madryt, Realem Sociedad i dwukrotnie z Atlético. Należy dodać do tego jeszcze kolejne 90 minut w meczu reprezentacji Argentyny z Boliwią. Od 16 marca Mascherano opuścił jedynie pojedynek Chile - Argentyna ze względu na sankcję. Poprzednia absencja również spowodowana była sankcją. 12 marca Argentyńczyk opuścił spotkanie z Getafe.
Wszystkie te mecze wymagały od obrońcy wielkiego wysiłku fizycznego i psychicznego, ze względu na stawkę, o jaką toczyła się gra. Za każdym razem Mascherano dawał z siebie wszystko i był jednym z wyróżniających się piłkarzy w trudnych dla drużyny momentach, ponieważ jego gry nikt nie kwestionował.
Kontuzja Mathieu uniemożliwiła Luisowi Enrique przeprowadzanie tradycyjnych rotacji w składzie, do czego przyczynił się również fakt, że nie darzy on zaufaniem pozostałych środkowych obrońców - Bartry i Vermaelena.
Komentarze (23)