Po porażce na Anoeta wywiadu dla elnacional.cat postanowił udzielić Josep Maria Bartomeu, który okazał swoje wsparcie oraz wiarę w zespół Luisa Enrique. Prezydent Barçy nie uważa, aby obecna sytuacja była zbytnio niepokojąca, dlatego poprosił o to, aby nie wątpić w potencjał drużyny.
– Zespół wie, że w ciągu najbliższych sześciu tygodni gra o wszystko. Przegrana na Anoeta jest czymś normalnym, mogliśmy to sobie wyobrazić. Ta porażka zbytnio nas jednak nie martwi. Mamy jeszcze margines błędu w Lidze. Ważna jest teraz środa, gdy zagramy w Lidze Mistrzów. To dla nas wielki finał. Gramy o być albo nie być w półfinałach – powiedział prezydent FC Barcelony.
– Być może otrzymaliśmy cios pokory na Anoeta. Być może istnieje nawet jakiś brak zaufania w piłkarzy, ale ten zespół jest bardzo dobry i zbyt wiele razy to udowadniał. Być może porażka z San Sebastián przyczyni się do tego, że piłkarze znów uwierzą, że mogą wygrać wszystko. Uważam, że atmosfera jest bardzo pozytywna, oni wiedzą, że są bardzo dobrzy, jednak kibice muszą zrozumieć, że nie można wygrywać wszystkich spotkań, że niemożliwe jest utrzymanie intensywności w każdym meczu i że z jakiegoś powodu nikt nigdy nie obronił Ligi Mistrzów – zaznaczył Bartomeu.
– Sobotnia porażka nie ma nic wspólnego z tą sprzed roku, kiedy wewnątrz panowało zniechęcenie. Teraz króluje dobra atmosfera pomiędzy wszystkimi. Teraz znajdujemy się w momencie wielkiej odpowiedzialności. Piłkarze wiedzą, że grają o wszystko, i jeżeli przeanalizujecie końcówkę zeszłego sezonu, zobaczycie, że ona również była bardzo trudna – zapewnił sternik FC Barcelony.
– W futbolu nic nie jest proste. Być może ci zawodnicy spowodowali, iż wypracowaliśmy zły nawyk, ponieważ wygrywali wszystko, przez długi okres nie ponosili porażek, jednak jestem przekonany, że wszyscy razem, kibice z zespołem, ponownie będziemy mieli powody do szczęścia. To końcówka sezonu. Wszystkie mecze są finałami. Uśmiechy wrócą od razu po tym, jak znów zaczniemy wygrywać – zakończył Josep Maria Bartomeu.
Komentarze (21)