Powrót Rafinhi Alcântary to jedna z najlepszych wiadomości dla Luisa Enrique w perspektywnie decydującej fazy sezonu. Trener odzyskał jednego ze swoich zaufanych graczy, co pomoże odciążyć trochę linię pomocy, w której piłkarze skarżyli się na zbytnią eksploatację i różnego rodzaju bóle.
Rafinha stał się zawodnikiem z numerem 12 dla Luisa Enrique, do momentu aż Belg Nainggolan sfaulował go, co spowodowało przerwę w grze Brazylijczyka od września aż do przedwczoraj. Rafinha rozpoczął sezon w świetnej formie, gotowy do gry na każdej pozycji w pomocy i w ataku i to na poziomie, jakiego oczekuje się od zawodnika Barcelony. Luis Enrique odkrył go w Barçy B, zabrał ze sobą do Celty, a później odzyskał w zeszłym roku, pokazując, że uważa go za istotnego piłkarza w jego systemie gry.
Po meczu z Atlético Lucho powiedział, że Rafinha "jest innym, wyjątkowym piłkarzem. Dobrze zdobywa teren, strzela bramki, dobrze operuje piłką i ma ogromną chęć do gry". Te cechy Brazylijczyk zaczął pokazywać już w ostatnim meczu i wydaje się, że będzie zastrzykiem energii dla drużyny, która ma już za sobą wiele spotkań.
Komentarze (36)