Piekielny kalendarz Barçy

Julia Cicha

29 stycznia 2016, 12:00

Mundo Deportivo

25 komentarzy

Mecz 23. kolejki ligi hiszpańskiej przeciwko Eibarowi, który odbędzie się 5 lub 6 marca, zamknie okres dziesięciu tygodni z rzędu, kiedy Barça gra spotkania co trzy dni. W tym czasie Katalończycy rozegrają dwadzieścia meczów, o trzy więcej niż Atlético i siedem niż Real Madryt. Przed Barceloną półfinał Pucharu Króla, którego losowanie odbędzie się dziś o 12.30. Barça może trafić na Celtę, Sevillę lub Valencię.

Jedyny "wolny" tydzień, jaki przypadł na początku 2016 roku, to 15-21 lutego. Został on wykorzystany do rozegrania zaległego spotkania ze Sportingiem, które zostało przełożone ze względu na Klubowe Mistrzostwa Świata.

Tak duża liczba spotkań oraz fakt, że drużyna Luisa Enrique awansowała do dalszej fazy Pucharu Króla, sprawiają, że piłkarze nie będą mieli chwili na złapanie oddechu. Od pięciu dni wolnego, które mieli po wygraniu Klubowych Mistrzostw Świata, aż do marca zespół nie ma ani chwili czasu na odpoczynek czy odetchnięcie. Odbija się to wyraźnie na zdrowiu zawodników, z których kilku złapało kontuzje.

Od początku sezonu aż do końca obecnego maratonu meczowego Barça rozegra o dwanaście spotkań więcej niż Real Madryt: Superpuchar Europy, dwa w Superpucharze Hszpanii, dwa na KMŚ, 1/16 Pucharu Króla, dwa w 1/8, dwa w 1/4 i dwa w 1/2 tych rozgrywek. W związku z tym Królewscy z pewnością są bardziej wypoczęci i mniej narażeni na kontuzje.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (25)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze