Seung-Woo Lee wraca do gry

Daniel Olbryś

18 stycznia 2016, 15:45

El Mundo

16 komentarzy

Niemal trzy lata po nałożeniu przez FIFA kary na Seunga-Woo Lee za nieprawidłowości przy jego transferze młody Koreańczyk wrócił w miniony weekend na boisko w barwach juvenilu A.

Lee podpisał kontrakt z Barçą w wieku 12 lat, jednak przez długi okres nie było mu dane cieszyć się z gry w wymarzonym klubie. 6 stycznia młody piłkarz skończył 18 lat, zaś w minioną sobotę rozegrał pierwszy mecz w bordowo-granatowych barwach od trzech lat. Choć w spotkaniu nie padły żadne bramki (juvenil zremisował z Cornellą 0:0 w meczu trzeciej grupy ligi młodzieżowej), na trybunach Ciutat Deportiva można było odczuć dużo większą ekscytację niż zazwyczaj.

Oprócz przyjaciół i rodziny Seunga na trybunach zasiadła pokaźna grupa jego rodaków, na co dzień mieszkających i pracujących w stolicy Katalonii. Nie mogli oni przegapić okazji do zobaczenia na żywo dwóch utalentowanych chłopców, pomocnika Seung-Ho Paika oraz samego Woo Lee, grającego w linii ataku. Dwóch zawodników dotkniętych bezlitosnymi przepisami FIFA, którzy po długiej przerwie ponownie mogli poczuć magię gry w barwach Blaugrany. "Przyszło więcej osób niż zwykle", komentowali rodzice pozostałych piłkarzy juvenilu A.

Paik rozegrał już kilka minut w zeszłotygodniowym pojedynku z CD Ebro, podczas gdy Lee nie mógł tego zrobić do czasu rozwiązania wszystkich problemów związanych z jego rejestracją. Utalentowany napastnik przez trzy lata mógł grać tylko i wyłącznie w reprezentacji swojego kraju, gdzie zresztą cieszy się ogromną popularnością.

Najlepszym na to dowodem są jego profile w mediach społecznościowych: na Twitterze obserwuje go niemal 20 tysięc fanów, zaś na Facebooku około 220 tysięcy. Niepodważalne są też jego zalety czysto piłkarskie, o czym przekonują trenerzy z La Masíi. "To interesujący zawodnik, wyróżniający się, posiada znakomite przyspieszenie, jest bardzo inteligentny i potrafi dobrze ustawić się na boisku", mówi Gabri García, trener juvenilu A.

W meczu z Cornellą Lee rozegrał 90 minut, podczas których niejednokrotnie pokazał swe nieprzeciętne zdolności techniczne, choć widać było również, że potrzebuje on więcej czasu, by nabrać odpowiedniej formy fizycznej. Jak dotąd jego drużyna zajmuje czwartą pozycję ze stratą 11 punktów do pierwszego Espanyolu.

Los chciał, że świat usłyszał o Seungu nie dzięki jego piłkarskim umiejętnościom. 5 lutego 2013 roku Barcelona została poinformowana przez FIFA o anonimowym donosie dotyczącym pewnych wykroczeń przy podpisywaniu kontraktu z młodym Koreańczykiem. Chodziło o domniemane naruszenie artykułu 19. rozporządzenia w sprawie przepisów zatrudniania młodych graczy. Zabraniał on transferów piłkarzy poniżej osiemnastego roku życia z innych krajów. Resztę historii wszyscy dobrze znamy - na Barçę nałożono zakaz przeprowadzania transferów w 2015 roku, zaś młodym zawodnikom zabroniono gry w swoich drużynach. Podobna procedura czeka Atlético i Real Madryt, które otrzymały niedawno zakaz transferów latem 2016 i zimą 2017 roku. 

Całe zamieszenie jest już jednak tylko złym wspomnieniem i Barça może na nowo cieszyć się grą zawodnika, który zdaniem wielu coraz mocniej będzie dobijał się do drzwi pierwszej drużyny. W Ciutat Deportiva trenerzy zachowują spokój, chcąc pozwolić Seungowi na odzyskanie rytmu i regularną grę co tydzień w barwach juvenilu. "To chłopak, który ma dobrze poukładane w głowie i sporo zdrowego rozsądku. Krok po kroku powinien grać coraz więcej, bez pośpiechu, aby odzyskać właściwą dynamikę", dodaje Gabri.

Trener juvenilu A nie ukrywa jednak, że będzie starał się dać jak najwięcej minut zarówno Lee, jak i Paikowi, aby odzyskali oni stracony czas i na nowo zaczęli cieszyć się grą w piłkę.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (16)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze