Gracz Getafe Pedro León wyjawił, że kapitan Barcelony Andrés Iniesta zadzwonił z przeprosinami po tym, co stało się w sali prasowej po sobotnim spotkaniu.
Przypomnijmy - piłkarze Barcelony już w szatni po meczu z Getafe rozpoczęli halloweenową zabawę, przypadkowo trafiając później do sali prasowej, w której odbywała się konferencja gracza gospodarzy.
- W szatni wydawało się nam, że to brak szacunku. Otrzymaliśmy jednak telefon od Iniesty i przyjęliśmy przeprosiny - powiedział pomocnik klubu z Madrytu. - My nigdy takiego czegoś byśmy nie zrobili, ale oni wytłumaczyli się, że nie zrobili tego celowo - wyjawił León, wiedząc już po oświadczeniu, że nie było celem piłkarzy Barçy denerwowanie czy poniżanie kogokolwiek.
Postawa Pedro Leóna diametralnie różni się od deklaracji prezydenta Getafe Ángela Torresa, który ostro skrytykował działanie graczy Barcelony.
Komentarze (39)