Sergio Busquets jest jednym z trzech zawodników w składzie, którzy zagrali od początku sezonu ponad 1000 minut. Pierwszy na liście jest Luis Suárez, który zagrał w sumie 1120 minut. Trzeba jednak pamiętać, że zawodnik ma czas na odpoczynek podczas meczów reprezentacji, kiedy to z powodu sankcji FIFA od czasu mundialu w Brazylii zostaje w Barcelonie. Drugim zawodnikiem z największą liczbą minut jest Argentyńczyk Javier Mascherano, który ma ich na koncie 1028. Na trzecim miejscu, z zaledwie sześcioma minutami mniej, znajduje się Sergio Busquets (1022 minuty).
Pozostali zawodnicy z drużyny nie dosięgnęli jeszcze pułapu tysiąca minut, chociaż Chorwat Ivan Rakitić jest już blisko i ma obecnie na koncie 949 minut.
Oczywiście Luis Enrique próbuje jak najlepiej zarządzać obciążonymi fizycznie zawodnikami i są oni pierwsi w kolejce do odpoczynku. W meczu przeciwko Rayo Vallecano to Javier Mascherano usiadł na ławce. Z kolei podczas spotkania z BATE padło na Rakiticia. Zawodnik wprawdzie rozpoczął jako rezerwowy, ale kontuzja Sergiego Roberto zmusiła trenera do zmiany planów i Chorwat wszedł na boisko już w piętnastej minucie.
Kolejnym zawodnikiem, który spełnia wszystkie wymagania, aby dostać chwilę odpoczynku, jest Sergio Busquets. Wychowanek Barçy rozegrał najwięcej minut w Lidze (632 w porównaniu do 630 minut Mascherano i Suáreza), a do tego trzeba jeszcze dodać powołania na zgrupowania reprezentacji Hiszpanii, gdzie Del Bosque uważa go za niezastąpioną część zespołu.
Luis Enrique wolałby dać Busquetsowi odpoczynek już dużo wcześniej, ale urazy Rafinhy i Iniesty nie zostawiły mu dużego pola manewru. Planowano, że w niedzielę w meczu z Eibarem zawodnik wreszcie będzie mógł złapać oddech, ale kontuzja Sergiego Roberto podaje taką opcję w wątpliwość.
W każdym razie sztab techniczny uważa, że Sergio Busquets potrzebuje odpoczynku w trybie natychmiastowym. Niezależnie od przebiegu niedzielnej konfrontacji powinien on być pierwszym do zmiany i w jego miejsce mógłby zagrać Gumbau. Mecz z Eibarem teoretycznie jest więc idealny, aby dać Busquetsowi wytchnienie. W dalszej kolejności mógłby on nie zagrać w pierwszym spotkaniu Pucharu Króla i w ten sposób nie pojawić się aż do pojedynku 31 października przeciwko Getafe. To oznaczałoby prawie dziesięć dni odpoczynku, czyli prawdziwy luksus na tym etapie sezonu.
Komentarze (57)