Reprezentacja Argentyny, bez Leo Messiego i Javiera Mascherano w składzie, pokonała Salwador 2:0 w towarzyskim meczu rozegranym w Waszyngtonie.
Argentyńczycy mieli spore problemy z rozbiciem muru ustawionego przez drużynę Salwadoru, prowadzoną przez Katalończyka Alberta Rocę. Podopieczni Gerardo Martino wyszli na prowadzenie za sprawą mocnego uderzenia zza pola karnego Evera Banegi, które jeszcze po drodze odbiło się od jednego z obrońców. W końcówce wynik na 2:0 ustalił po uderzeniu z rzutu wolnego Mancuello.
Leo Messi i Javier Mascherano nie pojawili się na murawie stadionu FedEx Field ani na minutę. Po meczu Gerardo Martino potwierdził, że La Pulga ma spuchniętą stopę i nie wiadomo, czy wystąpi we wtorkowym starciu z Ekwadorem.
Ciekawostką jest, że na samym początku wczorajszego meczu w Waszyngtonie doszło do poważnego incydentu, bowiem pomylono hymn Salwadoru z innym hymnem. Piłkarze byli zdezorientowani, a z trybun można było usłyszeć gwizdy.
Argentyna: Guzmán; Zabaleta, Musacchio, Funes Mori, Orban; Pereyra, Banega, Di María (Mancuello, 72.); Lavezzi, Higuaín, Tevez (Pastore, 77.)
Salwador: Derby Carrillo; Molina, Renderos, Larín, Mendoza, Flores (mancia, 90.); Menjivar (Punyed, 76.), Ceren, Álvarez; Alas (Santamaría, 66.), Nelson Bonilla (Rafael Burgos, 58.)
Gole: 1-0, Banega (54.); 2-0, Mancuello (88.)
Komentarze (83)