Co najmniej dwukrotnie Barça bliska była sprowadzenia jednego z kluczowych dziś zawodników Atlético Madryt, 24-letniego Antoine'a Griezmanna. Francuz był uważnie obserwowany przez dział skautingu Dumy Katalonii.
Pierwszy raz taka sytuacja miejsce miała w okresie, gdy dowodzona wówczas przez Txikiego Bergiristaina dyrekcja sportowa poszukiwała młodych talentów o lepszych warunkach fizycznych. W czasie gry we Francji Griezmann nie wyróżniał się niczym szczególnym, znaczące postępy poczynił on dopiero po transferze do Realu Sociedad. W raportach skautów wskazywano na słabość fizyczną zawodnika jako jego główną wadę.
Kilka lat później, już po zaaklimatyzowaniu się Griezmanna w La Liga, jego dobra forma przykuła uwagę kilku większych klubów. Wśród nich znalazła się również Barça, która przed ostatnim sezonem Pepa Guardioli jako trenera potrzebowała dokonać kilku zmian. Poszukiwano między innymi szybkiego, ofensywnego skrzydłowego z umiejętnością wykańczania akcji. Młody Francuz znalazł się na liście kandydatów, jednak kolejny raz nie przetrwał ostatecznej selekcji. Zamiast niego na Camp Nou pojawił się Alexis Sánchez, który zdaniem ówczesnej dyrekcji sportowej prezentował najwyższy poziom spośród wybranych kandydatów.
Komentarze (185)