Po dłużącej się przerwie na mecze reprezentacyjne nadszedł czas na powrót do wielkich emocji. W ramach 3. kolejki Primera División Barcelona podejmie na Camp Nou Athletic Bilbao, który ma za sobą upragniony powrót do Ligi Mistrzów. W dwóch pierwszych meczach z Elche i Villarrealem podopieczni Luisa Enrique zgarnęli komplet punktów, nie tracąc przy tym bramki. Jak będzie tym razem? Początek hiszpańskiego klasyku w sobotnie popołudnie o 16:00.
Czy wiecie, że obok Realu Madryt, to właśnie Barcelona i Athletic Bilbao są jedynymi klubami w stawce, które nigdy nie spadły do Segunda División? To jeden z klasyków hiszpańskiej Primera División, starcie klubów z wielką tradycją, ale jednocześnie pojedynek drużyn, które futbol pojmują na swój unikalny sposób. Lwy, stawiając jedynie na baskijskich piłkarzy, są klubem wyjątkowym na skalę światową. Barcelona opiera swój styl gry na La Masíi, będąc wierną szeroko rozumianej tiki-tace. To jednak nie wszystko, co łączy tych wspaniałych przedstawicieli swoich regionów. Oba zespoły stawiają na wychowanków będących podstawą ich filozofii. Zarówno Barça, jak i Athletic przez długie lata opierały się reklamom na koszulkach, zdecydowanie najpóźniej ulegając pokusie zarobienia wielkich i łatwych pieniędzy. Niestety w skomercjalizowanym świecie sportu coraz trudniej zachować wyjątkowy charakter.
Co sprawia, że pojedynki tych dwóch drużyn są tak wyjątkowe? Barcelona i Athletic Bilbao nie spadły nigdy z Primera División i mierzyły się ze sobą w każdym sezonie najwyższej klasy rozgrywkowej. Obok Gran Derbi to jeden z najważniejszych klasyków na Półwyspie Iberyjskim. Oba zespoły na Camp Nou mierzyły się aż 83 razy, a wiele z tych spotkań na długo pozostało w pamięci kibiców. Lwy nigdy nie były dla Barçy łatwym rywalem, ale w świątyni Dumy Katalonii wygrały tylko 9 razy. Ale to nie jest wyjątkowe spotkanie tylko ze względów na tradycję i długą historię bezpośrednich spotkań. Oba kluby to przedstawiciele regionów, które od lat głośno mówią o niepodległości. Barcelona utożsamia się z Katalonią, natomiast Athletic jest najbardziej znanym przedstawicielem Kraju Basków, którego motto jest czymś wyjątkowym: „Z wychowankami i lokalnym wsparciem nie potrzeba obcokrajowców”. Wspólnym wrogiem jednych i drugich jest stolica Hiszpanii, a co za tym idzie przede wszystkim Real Madryt. Katalonia i Kraj Basków od lat najgłośniej mówią o swojej niepodległości i odrębności, a separatystyczne poglądy sprawiają, że starcie Barcelony i Athleticu jest czymś unikalnym.
Historia przemawia za Barceloną
Na Camp Nou Barcelona i Athletic Bilbao mierzyły się aż 83 razy. Duma Katalonii wygrała 57 meczów, remisując 17 i zaledwie 9 przegrywając. Strzeliła 193 gole, tracąc 90. Lwy nie wygrały w świątyni Barçy od sezonu 2001/02, kiedy zwycięstwo 1:0 zapewnił im Santi Ezquerro. Jako ciekawostkę warto odnotować, że zaledwie rok wcześniej Barcelona znokautowała Basków aż 7:0, a hat-tricka zaliczył Luis Enrique. Ostatni mecz na Camp Nou pomiędzy tymi drużynami wygrała Barcelona 2:1. Na trafienie Aritza Aduriza odpowiedzieli w 180 sekund Pedro i Leo Messi (
Komentarze (582)