Jak się okazało, rozdanie kilku autografów przez Neymara w trakcie rozgrzewki, przed wejściem na boisko podczas spotkania z Villarrealem, bardzo mocno uraziło Luisa Enrique, dla którego niezwykle istotne są dbałość o najdrobniejsze detale i pełen profesjonalizm w swojej drużynie.
Trener Barçy wymaga od swoich piłkarzy absolutnego podporządkowania i pełnego poświęcenia się realizacji projektu sportowego, któremu przewodzi. Chce, by każdy z zawodników wszystkimi swoimi zmysłami skoncentrowany był na wspólnym celu, jaki przyświeca drużynie – przywróceniu Barcelonie dawnego blasku i chwały, całkowicie utraconych w zeszłym sezonie. Dlatego też w żadnej kwestii nie zamierza odpuszczać swoim piłkarzom i zezwalać im na jakiekolwiek rozluźnienie, jak miało to miejsce za kadencji Gerardo Martino.
Cała sprawa miała swój początek, gdy Luis Enrique polecił Neymarowi rozpocząć rozgrzewkę na początku drugiej połowy meczu z Villarrealem. Brazylijczyk natomiast, zamiast odpowiednio przygotować się do wejścia na plac gry, zaczął rozdawać autografy siedzącym najbliżej boiska kibicom gospodarzy. Luis Enrique był rozczarowany zachowaniem swojego zawodnika, który zlekceważył jego polecenie, w którym wyraźnie była mowa jedynie o przeprowadzeniu rozgrzewki. Jego zdaniem Neymar zdecydowanie zawinił brakiem koncentracji i profesjonalizmu. Poirytowanie trenera było tym większe, że w trudnym dla zespołu momencie (przy wyniku 0:0) zauważył u swojego kluczowego zawodnika, od którego oczekiwał odmienienia losów spotkania, pewną dozę rozprężenia.
Luis Enrique bardzo drobiazgowo, wręcz obsesyjnie podchodzi do takich kwestii, gdyż wierzy, że jedynie odzyskanie mentalności prawdziwych zwycięzców i podchodzenie do każdego spotkania z unikalną motywacją i wielką ambicją pozwolą jego zespołowi powrócić na sam szczyt. Rozdawanie autografów i uszczęśliwianie kibiców rywali zdecydowanie nie jest natomiast tym, czego oczekuje się od tak wielkiego zawodnika, jakim jest Neymar, grającego w takim klubie jak Barça.
Niektórzy twierdzą, że Neymar może zostać ukarany finansowo za swoje przewinienie. Nic nie zostało jeszcze postanowione, ale Luis Enrique jest nieco rozczarowany postawą Brazylijczyka, a to może pociągnąć za sobą dalsze konsekwencje.
Komentarze (220)