Splot okoliczności sprawił, że na dzień dzisiejszy Munir El Haddadi jest poważnym kandydatem do uzupełnienia ataku Barçy w meczu ligowym przeciwko Elche. Taka szansa pojawiła się, kiedy na piątkowym treningu Neymar doznał urazu, który najprawdopodobniej wykluczy go z gry w pierwszej kolejce Primera División.
Kłopoty zdrowotne ma także Pedro. Kanaryjczyk cierpiał na problemy żołądkowe, jednak już wczoraj odbył trening indywidualny, a dziś wziął udział w zajęciach z grupą. Jego udział w niedzielnym meczu nie jest wykluczony, ale ciężko stwierdzić, czy będzie w stanie zagrać od początku.
Z racji, iż Gerard Deulofeu został wypożyczony do Sevilli, szkoleniowiec Barçy musi przygotować mecz, biorąc pod uwagę zawodników z cantery, Munira lub Sandro, którzy dobrze radzili sobie w presezonie.
Na korzyść El Haddadiego przemawia kilka czynników. Barça rozegra mecz przeciwko Elche na Camp Nou, najłaskawszym obiekcie dla napastników, szczególnie takich, którzy są wychowankami i grali dobrze w drużynach młodzieżowych. Luis Enrique wie, że jutro jego zespół będzie przebywał na połowie rywala przez większość czasu i dlatego potrzebuje napastników grających w polu karnym, którzy wygodnie będą się czuli na zacieśnionym polu i będą w stanie zdobywać bramki. Munir właściwie odpowiada temu profilowi zawodnika. Jutro się przekonamy, czy asturyjski szkoleniowiec ma takie samo zdanie i konsekwentnie postawi na tego chłopaka.
Los wystawia na próbę odwagę Luisa Enrique przy pierwszej możliwej okazji. Do tej pory Lucho nie miał żadnych wątpliwości, gdy przyszło mu wystawiać Munira w meczach presezonu. To właśnie trener jest głównym odpowiedzialnym za eksplozję talentu napastnika podczas przygotowań do sezonu: Munir zagrał w pięciu spotkaniach, łącznie spędzając na boisku 238 minut. Zawodnik otrzymanej szansy nie zmarnował, strzelił cztery bramki – dwie przeciwko Helsinkom i dwie w starciu z Club León, po którym został okrzyknięty rewelacją lata.
Przewiduje się, że Munir zajmie jutro lewą flankę boiska, w środku zagra Messi, a po prawej stronie, jak w Pucharze Gampera, Rafinha. Jeśli tak się stanie, w ataku zobaczymy trzech zawodników lewonożnych, co jest dość rzadko spotykane w światowym futbolu.
To jednak nie będzie pierwszy mecz, w którym ujrzymy tę trójkę razem. W spotkaniu przeciwko Club León ci zawodnicy grali już ze sobą, choć tylko przez 17 minut drugiej połowy. W tym czasie Munir zdążył jednak zdobyć bramkę. W 62. minucie trio się rozpadło, bowiem Messi został zmieniony.
Jutro Munir prawdopodobnie znowu będzie miał okazję trafić do siatki. Możemy się spodziewać meczu, w którym Elche będzie się szczelnie bronić na własnej połowie, a to woda na młyn dla Munira. Niespełna 19-letni piłkarz jest przebiegły w polu karnym i potrafi zdobywać bramki, grając na małej przestrzeni. Zbliża się wielka chwila dla młodego canterano.
Komentarze (95)