Dziś po południu zmarł Alfredo Di Stéfano, honorowy prezydent Realu Madryt i jedna z legend światowego futbolu. Miał 88 lat.
Alfredo Di Stéfano zmarł w szpitalu Gregorio Marañóna, gdzie trafił w sobotę po tym, jak przeszedł zawał serca podczas spaceru po jednej z madryckich ulic. Od tamtego momentu znajdował się w stanie krytycznym.
Alfredo Di Stéfano został uznany przez FIFA za jednego z pięciu najlepszych piłkarzy XX wieku obok Pelé, Franza Beckenbauera, Diego Maradony i Johana Cruyffa. Swoją karierę zaczynał w River Plate, skąd miał trafić do Barcelony, jednak ostatecznie powędrował do Realu Madryt. Wywołało to wojnę instytucjonalną pomiędzy oboma klubami w lecie 1953 roku. Opublikowane dokumenty świadczą o tym, że ówczesne władze nie dopuściły do transferu Di Stéfano do Barcelony, gdzie Argentyńczyk grałby razem z inną wielką gwiazdą tamtego okresu, Kubalą. W Realu Di Stéfano święcił wielkie triumfy, zdobywając osiem tytułów mistrza Hiszpanii i pięć Pucharów Europy.
Jako trener Alfredo Di Stéfano prowadził takie kluby jak Elche, Boca Juniors, Valencię, Real Madryt, Sporting Lizbona, Rayo Vallecano, Castellón i River Plate. Z Boca i River zdobył mistrzostwo Argentyny, z Valencią mistrzostwo Hiszpanii i Puchar Zdobywców Pucharów, a z Realem Superpuchar Europy.
Niech spoczywa w pokoju.
Komentarze (137)