W ramach zapowiadanej przez władze klubu „renowacji”, pośród wszystkich zawirowań transferowych, jakie możemy obecnie obserwować, kolejnym zawodnikiem, przy którego nazwisku widnieje spory znak zapytania, jest Isaac Cuenca.
Po spędzeniu sezonu 2012/2013 na wypożyczeniu w Ajaksie piłkarz powrócił do Barçy, gdzie w ostatnim sezonie z powodu licznych problemów ze zdrowiem nie zagrał nawet minuty. Obecnie zawodnik czuje się dobrze, wszelkie problemy zdrowotne ma już za sobą, jednak nie znajduje się w planach Luisa Enrique i najprawdopodobniej nie będzie mu dane spędzić przyszłego, ostatniego przed końcem wygasającego w 2015 r. kontraktu, sezonu na Camp Nou.
Zainteresowanie Deportivo La Coruña hiszpańskim skrzydłowym nasiliło się w ostatnich dniach. Galicyjski klub kontaktował się już z otoczeniem piłkarza i odpowiedź, którą uzyskał, była pozytywna. Cuenca przychylnie patrzy na możliwość dołączenia do niegdyś wielkiego Superdepor, które po sezonie spędzonym w drugiej lidze powraca do Primera División i obecnie rozgląda się za wzmocnieniami, poszukując w pierwszej kolejności szybkich skrzydłowych.
Problemem mogą okazać się jednak pieniądze. Kasa klubu za La Coruñii świeci pustkami i nie będzie on mógł sobie pozwolić na zapłacenie nawet połowy wynoszącej ok, trzech milionów euro kwoty, którą Barça oczekuje za swojego skrzydłowego. Dlatego też opcją dla Cuenki może być rozwiązanie wiążącej go z Barçą jeszcze przez rok umowy i odejście do Deportivo za darmo. Depor z chęcią przystałoby na takie rozwiązanie. Inną możliwością mogłoby być wypożyczenie Cuenki, jednak tutaj Barça najprawdopodobniej i tak musiałaby płacić dużą część jego wynagrodzenia.
Równolegle Blaugrana przymierza się do wzmocnienia swoich rezerw młodym zawodnikiem Depor, Bicho. Prawoskrzydłowy, mogący grać również na boku pomocy, mimo młodego wieku (w lutym skończył 18 lat) ma już za sobą debiut w pierwszej drużynie klubu z La Coruñii.
Komentarze (58)