Sergi Roberto nie śpieszy się z przedłużeniem obowiązującego do 30 czerwca 2015 r. kontraktu łączącego go z Barçą. Mimo że Luis Enrique wyraził w jasnych słowach, że bardzo na niego liczy i pokłada w nim nadzieje, zawodnik odkłada w czasie decyzję o podpisaniu nowej umowy, gdyż oczekuje na rozwój wydarzeń i na to, jaką rzeczywiście rolę będzie pełnił w drużynie.
Rok przed wygaśnięciem obowiązującego kontraktu klub zaczyna niepokoić się o przyszłość zawodnika i jednocześnie naciskać, aby ten zobowiązał się przedłużyć swą umowę. Mimo że Luis Enrique ufa młodemu piłkarzowi oraz pokłada w nim duże nadzieje z myślą o przyszłym sezonie, Sergi Roberto woli poczekać, żeby przekonać się, jaka będzie jego rzeczywista rola w zespole.
Z oczywistych względów zawodnik nie chce powtórki z zeszłego sezonu, gdy większość czasu spędził na ławce rezerwowych, a jak już pojawiał się na boisku, to jedynie w samych końcówkach spotkań. Dlatego też jego przyszłość nie jest do końca klarowna. Z pewnością młody pomocnik Blaugrany dostanie swoją szansę, tym bardziej, jeśli z dobrej strony zaprezentuje się w trakcie presezonu. Pozostaje jednak pytanie, jak dużym kredytem zaufania zostanie obdarzony i czy w pełni wykorzysta daną mu szansę, bo jakości piłkarskiej na pewno mu nie brakuje.
Zainteresowanych usługami młodego pomocnika Barçy nie brakuje, tym bardziej, że latem przyszłego roku stanie się on wolnym zawodnikiem i będzie mógł odejść z klubu za darmo. Ten scenariusz jest dla Barçy najgorszym z możliwych. Dlatego kataloński klub powinien zrobić wszystko, a przede wszystkim obdarzyć zawodnika należytym zaufaniem i dać mu szansę regularnych występów w pierwszym zespole, by przekonać go do kontynuowania swojej kariery na Camp Nou.
Komentarze (91)