Barcelona planowała złożyć ofertę opiewającą na 60 milionów i włączyć w transfer Pedro, jednak musimy poczekać na rozwój napiętej sytuacji w Anglii.
Mundial, wbrew oczekiwaniom, służy obniżeniu ceny Luisa Suáreza. Ugryzienie Giorgio Chielliniego i nałożona przez FIFA sankcja, w wyniku której gracz opuści dziewięć meczów reprezentacji i przez cztery miesiące będzie odsunięty od futbolu, sprawiły, że jego wartość, która jeszcze 48 godzin temu wahała się w granicach 80-85 milionów euro, spadła.
Barcelona przygotowywała ofertę wynoszącą 60 milionów euro i zamierzała włączyć w operację Alexisa Sáncheza, jednak zdecydowano się na zmianę zawodnika - w transfer włączony miał być jednak Pedro.
Oczywiście musimy poczekać na rozwój sytuacji, jednak wszystko wydaje się wskazywać na to, że w chwili, gdy oczy całego świata zwrócone są na niesportowe zachowanie piłkarza i nałożone na niego sankcje, podczas negocjacji to Barcelona, a nie Liverpool, znajduje się w uprzywilejowanej sytuacji.
Bardzo ostra reakcja angielskiej prasy na wydarzenia na boisku w Brazylii postawiła Liverpool w niezwykle trudnej sytuacji. W klubie wiedzą, że jego sprzedaż jest teraz konieczna. Nikt z wysoko postawionych pracowników nie stanął w obronie cracka. Trudno uwierzyć, że Suárez mógłby pozostać w Premier League.
Komentarze (365)