W okresie między ogłoszeniem przez FIFA decyzji o nałożeniu sankcji i komunikatem o ich odwołaniu FC Barcelona przegrała dwa tytuły - Puchar Europy i Puchar Króla, a także skomplikowała swoją sytuację w lidze. Nie ma wymówek, drużynie potrzebna jest gruntowna przebudowa.
Prezydent Josep Maria Bartomeu nie chciał mówić o rewolucji. Jego zdaniem zespół czeka „głęboka odnowa”. Po zawieszeniu sankcji przez FIFA nie ma już co do niej żadnych przeciwwskazań. Klub może przeprowadzić transfery, które wzmocnią skład przed sezonem 2014/15. Tym bardziej, że sankcje znów mogą być nałożone.
Ściągnięcie Marca-André ter Stegena, który jest już jedną nogą poza swoim obecnym klubem, to priorytet w kształtowaniu nowej Barcelony i uruchomieniu nowego cyklu. Jakie decyzje muszą jeszcze podjąć zarząd i dyrekcja sportowa?
Luis Enrique czy Valverde?
Gerardo Martino podpisał kontrakt do 30 czerwca 2015 roku, jednak od kilku miesięcy wie on, że opuści Barcelonę po zakończeniu obecnego sezonu. Klub doskonale zna jego zamiary i ma o wiele więcej czasu na znalezienie nowego trenera niż rok temu, kiedy choroba Tito Vilanovy wymusiła szybki transfer. Wybór sprowadza się w zasadzie do dwóch szkoleniowców: Luisa Enrique i Ernesto Valverde. Pierwszy cieszy się dużym poparciem w szatni i był kandydatem Zubiego w 2013 roku, kiedy rozgrywał już presezon z Celtą.
Decyzja, której nie można odkładać
Transfer stopera, odkładany przez dwa sezony, jest konieczny z prostego powodu - Carles Puyol ogłosił w marcu, że opuszcza Camp Nou. Dużą rolę przy wyborze będzie miał nowy trener. Thiago Silva (PSG) jest jednym z kandydatów, jednak musi on obniżyć swoje wymagania finansowe. W ubiegłym roku negocjowano także z Davidem Luizem (Chelsea) i Aggerem (Liverpool). Raporty medyczne na temat Hummelsa (Borussia Dortmund) odradzają jego transfer. Schaar (Bazylea), Laporte (Athletic), Mangala (Porto) i Musaccio (Villarreal) także są brani pod uwagę. Ten, kto przyjdzie, musi być wysoki i dobrze wyszkolony technicznie.
Song odchodzi, celem piłkarz jak Touré
Barcelona zdecydowała się na sprzedaż Aleksa Songa i chce ściągnąć gracza, który poza zabezpieczaniem Sergio Busquetsa mógłby regularnie grać w wyjściowym składzie. W klubie znajdują się pozytywne raportu na temat takich graczy jak Arturo Vidal (Juventus), Ramires (Chelsea) i Koke (Atlético), którym przyglądano się w tym roku ze względu na to, że ich profil podobał się Martino. Klub chce wykonać skok jakościowy, widząc, jak w ciągu czterech lat przez Camp Nou przeszli Touré, Keita i Song.
Zielone światło dla Rafinhi i niewiadoma w przypadku Deulofeu
Rafinha, Gerard Deulofeu i Bojan to zawodnicy, którzy latem powinni powrócić z wypożyczenia, jednak obecnie pewny jest jedynie powrót pierwszego z nich, który rozgrywa świetny sezon w Celcie pod okiem Luisa Enrique. Everton poprosił, by Deulofeu został na kolejny sezon, a sam zawodnik chce spędzać na boisku wiele minut. Jego powrót zależy od tego, czy Camp Nou opuści jakiś napastnik. Bojan, który występuje obecnie w Ajaksie, ma kontrakt do 2015 roku, jednak jego przyszłość nie jest związana z Barceloną.
Sprawa Alvesa i brak pośpiechu z „9"
Z nietykalnymi Albą i Adriano oraz Montoyą, który przedłużył niedawno kontrakt, nie przewiduje się transferów na pozycję bocznego obrońcy, chyba że klub opuści Alves. Brazylijczykowi pozostał rok do wygaśnięcia kontraktu, a jego usługami zainteresowany jest PSG. Jeśli klub zdecyduje się na transfer, będzie szukać zawodnika przypominającego Abidala. Kolejną decyzją, która nie jest jednak pilna, jest zakup klasycznej dziewiątki.
Ważne transfery
Alves nie jest jedynym zawodnikiem, który może opuścić klub. Innym kandydatem do zmiany barw jest Alexis Sánchez. Sytuacja Fàbregasa to osobna sprawa. Piłkarz ma wielu kibiców przeciwko sobie, a jego występy są słabsze niż oczekiwano. Jego kontrakt wygasa w 2016 roku. Piłkarz jest doceniany w Anglii i jego przyszłość jest w jego rękach. Klub opuszczą Oier Olazábal, Jonathan dos Santos, Ibrahim Afellay, Isaac Cuenca i Cristian Tello.
Komentarze (238)