Po fatalnej grze Barcelona zasłużenie przegrała na wyjeździe z Realem Valladolid 0:1. Gola na wagę zwycięstwa dla gospodarzy strzelił w 17. minucie Fausto Rossi.
Od samego początku spotkania Real Valladolid grał bardzo odważnie. Gospodarze przeszli do ataku, nie pozwalając Barcelonie na rozwinięcie skrzydeł. Piłkarze Juana Ignacio Martíneza oddawali więcej strzałów niż zawodnicy Taty Martino, co znalazło odzwierciedlenie w wyniku zawodów. W 17. minucie w polu karnym do odbitej piłki dopadł pomocnik Fausto Rossi, który wyprowadził Real Valladolid na prowadzenie.
W drugiej części pierwszej połowy gospodarze spuścili nieco z tonu i cofnęli się do obrony, mimo tego Barcelona nie zdołała sobie stworzyć żadnej klarownej okazji do zdobycia gola wyrównującego. Z dystansu próbowali Messi i Fàbregas, jednak na tym właściwie należałoby zakończyć podsumowanie ofensywnej gry Barçy w pierwszej połowie spotkania w Valladolid.
Druga część w wykonaniu Barcelony była chyba jeszcze bardziej rozczarowująca niż pierwsza. Poza jedną jedyną okazją Neymara, który przestrzelił w stuprocentowej sytuacji, o grze ofensywnej podopiecznych Gerardo Martino nie można powiedzieć nic dobrego. Barça grała bez pomysłu, jednostajnie, notowała wiele strat, brakowało ruchliwości. W końcówce spotkania po świetnie wyprowadzonej kontrze Real Valladolid mógł nawet podwyższyć na 2:0, ale Oscar przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Barcelona nie traci szans na mistrzostwo Hiszpanii, jednak bardzo komplikuje sobie walkę z Realem i Atlético. Już za dwa tygodnie kluczowe El Clásico, w którym Barça musi zaprezentować zupełnie inne oblicze niż to, jakie zobaczyliśmy dziś na Nuevo José Zorrilla.
Komentarze (3840)