Lider lepszy od Barçy B

Błażej Gwozdowski

22 lutego 2014, 19:58

9 komentarzy

FC Barcelona B

Herb FC Barcelona B

0:1

Herb FC Barcelona B

RC Recreativo Huelva

RHU

Recreativo odniosło na Mini Estadi czwarte z rzędu ligowe zwycięstwo, skromnie pokonując Barcelonę B. Bramkę na wagę zwycięstwa już w pierwszej połowie zdobył Joselu, wykorzystując idealne podanie Álvaro. Gospodarze nie zdołali odwrócić losów spotkania pomimo przewagi w posiadaniu piłki i gry czterema napastnikami w końcówce.

Rezerwy Barcelony po zakończonej niepowodzeniem wyprawie do Madrytu podejmowały dzisiaj na Mini Estadi liderujące Recreativo Huelva. W pierwszym składzie w porównaniu z poprzednimi spotkaniami zabrakło Sampera, Bagnacka i Edu Bedii, natomiast od pierwszej minuty na boisku zameldowali się Grimaldo, Ilie i Babunski. Tym razem na środku obrony ustawiony został Planas.

Zabójcza skuteczność Recreativo

Pomimo znaczących zmian w składzie gra podopiecznych Eusebio od początku spotkania wyglądała nieźle. Długimi fragmentami utrzymywali się oni przy piłce, spychając rywali do defensywy. Na pierwszą dogodną okazję trzeba było poczekać do 16. minuty, kiedy to Dongou po podaniu od Suáreza uderzył wprost w dobrze ustawionego golkipera gości. Recreativo odpowiedziało trzy minuty później, już pierwszą w meczu składną akcję ofensywną zamieniając na bramkę. Warto wyróżnić tutaj Álvaro - posłał on wyśmienite prostopadłe podanie, którego Joselu nie miał prawa zmarnować.

Gospodarze starali się szybko wyrównać, ale jedynie szarże Adamy wprowadzały pewien zamęt w szeregach obronnych rywali. W 26. minucie groźnie z dystansu uderzył Montoro, jednak piłka minęła słupek. Po drugiej stronie boiska próby kreowania okazji partnerom podejmował Suárez - bez efektów. Wszystkie dośrodkowania padały natomiast łupem dobrze dysponowanego Cabrero. W ostatnich minutach zrobiło się trochę nerwowo, ponieważ goście wyraźnie spowalniali grę, co nie podobało się ani Eusebio, ani jego podopiecznym. Ostatecznie to Recreativo schodziło do szatni, skromnie prowadząc.

Bezskuteczne ataki gospodarzy

Po przerwie intensywność ataków gospodarzy trochę wzrosła, ale obrońcy Recreativo spisywali się bardzo dobrze. Kolejny bezbarwny występ notował Dongou, którego kontakty z piłką były rzadkie i mało efektywne. W 57. minucie Eusebio postanowił wzmocnić formację ofensywną i w miejsce Babunskiego posłał do gry Daniego Nieto. Filigranowy skrzydłowy pięć minut po wejściu na boisko groźnie uderzył z dystansu, ale po raz kolejny świetnie interweniował Cabrero.

Odważnym krokiem było wprowadzenie w 67. minucie Sampera za Grimaldo, oznaczające grę trójką obrońców. Efektem był jednak tylko większy procent posiadania piłki. Dopiero pojawienie się na boisku Sandro ożywiło grę - młodego Hiszpana najpierw rozpaczliwym wślizgiem uprzedził jeden ze stoperów gości, a chwilę później po strzale z dystansu Ramíreza interweniować musiał Cabrero. Ostatnie minuty także nie przyniosły bramki i podopieczni Eusebio musieli uznać wyższość lidera Sergunda División. Za tydzień rezerwy Barcelony udadzą się na Majorkę, gdzie zmierzą się z miejscowym Realem.

Bramki:
0:1, Joselu (19')

FC Barcelona B: Masip, Grimaldo (Samper, min. 67), Planas, Sergi Gómez, Patric, Ilie (Sandro, min. 79), Babunski (Nieto, min. 57), Espinosa, Suárez, Adama oraz Dongou.

Recreativo Huelva: Cabrero, Toño, Morcillo, Menosse, Córcoles, Montoro, Vázquez, Dmias, Vega, Álvaro (Zamora, min. 90+1) oraz Joselu (Linares, min. 74).

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze