Pomocnik Manchesteru City i jednocześnie były gracz Barcelony, Yaya Touré, pokazał więcej klasy niż pozostali gracze i trener przegranej we wczorajszym meczu drużyny z Anglii.
Pellegrini na pomeczowej konferencji za porażkę obwiniał arbitra wczorajszego spotkania, Szweda Jonasa Eriksona. Z kolei pochodzący z Wybrzeża Kości Słoniowej gracz w wywiadzie dla angielskiej gazety The Mirror wypowiedział się w zupełnie innym tonie. „Nie przegraliśmy przez sędziego. Przegraliśmy, bo oni wciąż są najlepszą drużyną na świecie".
„Nie był bezstronny", tak mówił wczoraj o arbitrze trener The Citizens. Chodzi oczywiście o faul Demichelisa na Messim, za który został podyktowany rzut karny, pomimo iż, jak pokazują niektóre powtórki, przewinienie miało miejsce przed „szesnastką". Po tym zagraniu argentyński obrońca gospodarzy zakończył mecz z czerwoną kartką.
Yaya Touré: Przegraliśmy, bo oni wciąż są najlepsi na świecie
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (154)