Jutro wieczorem podopieczni Gerardo Martino po raz drugi w odstępie 72 godzin zmierzą się z Levante. Stawką tym razem nie są ligowe punkty, ale awans do półfinału Pucharu Króla.
Nie muszę zbytnio rozwodzić się nad niedzielnym spotkaniem, ponieważ wszyscy dobrze pamiętamy wydarzenia z Estadio Ciudad de Valencia. Twarda i skuteczna gra obrońców gospodarzy, indolencja napastników Barcelony i brak pomysłu na grę – te trzy określenia (moim zdaniem) najlepiej oddają przebieg meczu.
Gerardo Martino mówił dziś na konferencji prasowej, że spodziewa się podobnej gry rywala. To zrozumiałe, że Joaquín Caparrós, który co prawda dokonał kilku zmian w składzie, poprosi swój zespół o skopiowanie stylu z niedzieli. Dopiero jedenasta drużyna w ligowej tabeli uprzykrzyła napastnikom i pomocnikom Barçy życie do tego stopnia, że jedynym ratunkiem była bramka zdobyta po rozegraniu rzutu rożnego.
W porównaniu z meczem ligowym Gerardo Martino zabiera do Walencji Carlesa Puyola i Daniego Alvesa, a daje odpocząć Martínowi Montoyi i Gerardowi Piqué. Znacznie więcej zmian jest w zespole gospodarzy, ale Caparrós swoją decyzję tłumaczył potrzebą „odświeżenia składu”.
Droga obu drużyn
Barcelona rozpoczęła zmagania o Puchar Króla w 1/16 finału, gdzie w dwóch meczach bez problemu poradziła sobie z Cartageną. W kolejnej rundzie mierzyła się z zespołem Getafe, który okazał się jeszcze łatwiejszym rywalem. Zmagania z Levante to trzeci dwumecz piłkarzy Martino w tegorocznej edycji rozgrywek.
Jutrzejszy rywal Barçy również wystartował w 1/16, gdzie spotkał się z Recreativo Huelva. Chociaż andaluzyjska drużyna wygrała pierwszy mecz 1:0, w rewanżu piłkarze Caparrósa nie pzostawili złudzeń drugoligowcowi, wygrywając 4:0. Więcej kłopotów sprawiło Żabom Rayo Vallecano. W pierwszym meczu nie było bramek, a na Estadio Ciudad de Valencia gospodarze pokonali gości ze stolicy tylko 1:0.
Po niedzielnym spotkaniu wiemy, że łatwo nie będzie. Zawodnicy Caparrósa pokazali, że potrafią stanąć do walki z wielką Barceloną jak równy z równym. Jeśli jednak Messi i spółka wrzucą piąty bieg, powinni wracać do stolicy Katalonii z przewagą bramkową, która postawi ich w znacznie lepszej sytuacji przed rewanżem.
Ostatnie dziesięć meczów
| Data | Rozgrywki | Mecz | Wynik |
| 19.01.2014 | Liga | Levante - Barcelona | 1:1 |
| 18.08.2013 | Liga | Barcelona - Levante | 7:0 |
| 20.04.2013 | Liga | Barcelona - Levante | 1:0 |
| 25.11.2012 | Liga | Levante - Barcelona | 0:4 |
| 14.04.2012 | Liga | Levante - Barcelona | 1:2 |
| 03.12.2011 | Liga | Barcelona - Levante | 5:0 |
| 11.05.2011 | Liga | Levante - Barcelona | 1:1 |
| 02.01.2011 | Liga | Barcelona - Levante | 2:1 |
| 24.02.2008 | Liga | Barcelona - Levante | 5:1 |
| 29.09.2007 | Liga | Levante - Barcelona | 1:4 |
Komentarze (221)