Pechowa porażka Barçy B

Błażej Gwozdowski

15 grudnia 2013, 19:05

21 komentarzy

Rezerwy Barcelony po wyrównanym meczu ostatecznie poległy w Murcji 1:3. Miejscowy Real przegrywał przez 85 minut, jednak w ostatnich pięciu zdołał zdobyć trzy bramki i ostatecznie odnieść cenne zwycięstwo, przerywając tym samym fatalną serię ośmiu spotkań bez wygranej. Jedyną bramkę dla gości zdobył Dongou.

Po dwóch cennych zwycięstwach z Córdobą i Sabadell podopieczni Eusebio wydostali się ze strefy spadkowej i nawet wyraźnie zmniejszyli dystans do najlepszej szóstki. Do pojedynku z Realem Murcia przystępowali bowiem ze stratą zaledwie czterech oczek do szóstego Lugo. Sztab szkoleniowy z radością odnotował powrót do składu afrykańskiego duetu, który w ostatnich tygodniach trenował pod okiem Gerardo Martino: Dongou i Adamy. Tymczasem gospodarze podchodzili do meczu z Barceloną B po serii ośmiu spotkań bez zwycięstwa.

Wyrównana pierwsza połowa i bramka Dongou

Goście wyszli w składzie łatwym do przewidzenia. Na środku ataku na dobre zadomowił się już Sanabria, natomiast Dongou został ustawiony na prawym skrzydle. Po raz kolejny w pierwszym składzie wyszedł również Samper. Otwierające spotkanie minuty zapowiadały wyrównane widowisko. Oba zespoły bez większych problemów przedostawały się pod bramkę rywala, ale wielu sytuacji do zdobycia gola nie oglądaliśmy. Swoją szansę miał Sanabria, jednak popychany przez obrońcę przegapił właściwy moment na oddanie strzału.

W 33. minucie Dongou pokazał, dlaczego przez ostatnie tygodnie trenował z pierwszym zespołem. Kameruńczyk doszedł do znakomitego podania od Suáreza, minął bramkarza i pewnym uderzeniem dał gościom prowadzenie. Real Murcia mógł odpowiedzieć w 40. minucie, jednak Kike chybił, mając przed sobą pustą bramkę. Chwilę później Wellington uderzał zza pola karnego, ale został zablokowany. Ostatecznie kolejnych bramek już nie oglądaliśmy i zawodnicy udali się do szatni.

Katastrofalne pięć minut

Po przerwie gospodarze ruszyli do odrabiania strat, natomiast rezerwy Barcelony starały się dłużej rozgrywać swoje akcje. Szybkim atakom Realu Murcia brakowało jednak polotu, tymczasem goście zbyt wolno operowali piłką, aby poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez Casto. Nielicznie zgromadzonych kibiców na chwilę poderwał na nogi Ortolà, dryblując we własnym polu karnym - na szczęście skutecznie. W 66. minucie doskonałe podanie od Espinosy na kolejną bramkę powinien zamienić Dongou, ale uderzył niecelnie. Dwie minuty później znów podawał Espinosa i uderzał Kameruńczyk, jednak skutecznie interweniował bramkarz gospodarzy.

Bohaterem gospodarzy w 72. minucie mógł stać się Molinero, ale obrońca Realu Murcia po minięciu bramkarza Barcelony B uderzył w boczną siatkę. Goście odpowiedzieli próbą Sanabrii, z którą poradził sobie Casto. Kiedy wszystko wskazywało, że podopieczni Eusebio wywiozą z Murcji komplet punktów, Kike wykorzystał dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego i w 85. minucie było 1:1. Zanim goście zdążyli się otrząsnąć, dwie minuty później Malonga dał gospodarzom prowadzenie. Na domiar złego w 89. minucie Samper dopuścił się faulu w polu karnym, co zaowocowało podyktowaniem jedenastki, którą na bramkę zamienił Saúl. Na odpowiedź nie było już czasu i zawodnicy Barçy B musieli pogodzić się z porażką.

Wyrównana liga

Trzeba przyznać, że przez 85 minut goście prezentowali się dobrze, stwarzając sobie kilka dogodnych okazji, aby do końcowej fazy spotkania podchodzić z przewagą kilku bramek. Niestety zarówno Sanabria, jak i Dongou swoich szans nie wykorzystali, co zemściło się w kilku ostatnich minutach. Remis byłby zdecydowanie bardziej sprawiedliwym rezultatem, niestety znów doświadczenie okazało się być decydującym czynnikiem. Po tej porażce rezerwy Barcelony zajmują 17. lokatę w tabeli Segunda División, przy czym warto zaznaczyć, że mają zaledwie pięć punktów przewagi nad ostatnią Castillą, tracąc jednocześnie tylko pięć oczek do piątej Numancii.


Bramki:
0:1, Dongou (33')
1:1, Kike (85')
2:1, Malonga (88')
3:1, Saúl (90', rzut karny)

FC Barcelona B: Ortolà, Planas, Ié, Sergi Gómez, Patric, Samper, Edu Bedia, Espinosa, Suárez, Dongou oraz Sanabria, a także Bagnack, Ilie i Adama.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (21)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze