W ramach 15. kolejki La Liga Athletic podjął na swoim stadionie Barcelonę. To pierwsze spotkanie, które piłkarze z Katalonii rozegrali na nowym San Mamés. W podstawowej jedenastce Barçy Martino po raz kolejny postawił na parę stoperów Piqué - Mascherano, z kolei w linii ataku zagrali Alexis, Cesc i Neymar. Drużyna Basków przystąpiła do meczu osłabiona nieobecnością zawieszonego Aritza Aduriza.
Po fatalnym występie, jaki zanotowała Barcelona w Amsterdamie, ligowy mecz z Bilbao był szansą na rehabilitację przed kibicami. Początkowo gra podopiecznych Gerardo Martino tak też wyglądała - zawodnicy Blaugrany za wszelką cenę starali się zapewnić widowisko. Jednak im dalej w mecz, tym więcej problemów. Spotkanie zakończyło się pierwszą w tym sezonie porażką ligową w wymiarze 0:1.
Gospodarze rozpoczęli mecz, skutecznie stawiając opór Blaugranie. Po pięciu minutach Baskowie mogliby prowadzić, gdyby Markel Susaeta dosięgnął adresowanej do niego piłki od Ikera Muniania. Po chwili inicjatywę przejęła Barcelona, która na dobre zadomowiła się pod bramką Iraizoza. Piłkarze Dumy Katalonii zaserwowali kibicom kilka koronkowych wymian piłek. Grą czarował Sergio Busquets, zaś Neymar w 14. minucie miał szansę na otworzenie wyniku, ale przeszkodził mu w tym zarówno słupek, jak i pozycja spalona. Athletic jednak nie odpuszczał. W 28. minucie stuprocentową okazję zaliczył Iker Muniain, jednak odbita od Iniesty piłka bezpiecznie wylądowała w rękach Pinto. W pierwszej połowie można było odnieść wrażenie, że piłkarze Barçy walczą z dodatkowym przeciwnikiem - murawą i własnymi korkami. Zawodnicy Gerardo Martino ślizgali się po płycie San Mamés niczym po lodowisku. Pod koniec pierwszej połowy gry przeważać zaczęli gospodarze, którzy jednak nie byli w stanie przypieczętować tego bramką i obie drużyny schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie.
Dopiero w 57. minucie obraz meczu, który zaczął składać się głównie ze ślizgania i wkładania sobie wzajemnie palców w oczy, mógł zmienić się diametralnie. Iturraspe faulował wychodzącego sam na sam Neymara, zaś arbiter ukarał go jedynie żółtą kartką. Z kolei Neymar nie zdołał wykorzystać szansy i dać Barcelonie prowadzenia strzałem z rzutu wolnego. Czego nie zdołał zrobić Neymar, zrobił w 70. minucie Iker Muniain - strata Iniesty, szybka kontra, rozegranie z Susatetą i drużyna Valveldre wychodzi na prowadzenie. Kilka minut później Baskowie mogli już prowadzić 2:0 - Gaizka Toquero po podaniu Muniaina niebezpiecznie uderzał w światło bramki, jednak na wysokości zadania stanął Pinto. Prowadzenie Athleticu wprowadziło chaos w szeregach Barçy, Martino zdecydował się na wprowadzenie do gry Sergiego Roberto w miejsce niewidocznego Xaviego. Chwilę później na placu gry pojawił się Pedro. Zmiany jednak nie zdołały przynieść wymiernych skutków i Barcelona przegrała pierwszy mecz ligowy w tym sezonie.
Komentarze (2684)