Sekretne umowy ter Stegena i Reiny

Ola

30 listopada 2013, 11:26

Sport

92 komentarze

Jak poinformował dziś Sport, ter Stegen i Pepe Reina są bliscy trafienia do Barçy. Dyrekcja sportowa podpisała z zawodnikami umowy, dzięki którym ewentualny transfer któregoś z nich będzie dużo łatwiejszy.

Pracownicy Barcelony przyśpieszyli wszelkie formalności już w zeszłym sezonie, podpisując z oboma bramkarzami prywatne umowy. Te porozumienia w żaden sposób nie są sprzeczne z regułami FIFA. Zawarto w nich różne prawa i kary dla obu stron. Klub ma czas do marca, by zrealizować te umowy. Wtedy dyrekcja sportowa i trener powinni już zadecydować, który bramkarz wzmocni zespół. Dodatkowo obaj golkiperzy będą mieli czas, by znaleźć nową drużynę, gdyby umowa z Barçą nie doszła do skutku.

Ważną kwestią są również finanse, bowiem obaj zawodnicy mają ważne kontrakty ze swoimi klubami. Jednak w tym przypadku transfery nie byłyby przesadnie drogie. Młody Niemiec ma jeszcze rok kontraktu z Borussią Mönchengladbach i dlatego jego sprowadzenie nie powinno być problematyczne, jeśli chodzi o finanse. Podobnie jest w przypadku Pepe Reiny. Hiszpan przebywa na wypożyczeniu w Napoli. Po obecnym sezonie będzie mógł zmienić klub za sumę 5 milionów euro. Gdyby Barça zdecydowała się na zakup obu golkiperów, kosztowałoby ją to łącznie około 15 milionów euro.

Jak pisze Sport, Borussia Mönchengladbach próbowała zareagować na umowę ter Stegena z Barçą, oferując mu przedłużenie kontraktu i wyższe zarobki. Zawodnik jednak nie był skłonny usiąść do negocjacji, ponieważ w sezonie 2014/2015 chce zmienić miejsce pracy. Z kolei Pepe Reina bardzo chce wrócić do katalońskiego klubu. Po swojej przygodzie w Liverpoolu trafił do Napoli, by utrzymać formę do mistrzostw świata i zapewnić sobie powrót na Camp Nou. W tym przypadku potrzebna jest tylko cierpliwość.

Josep Maria Bartomeu, wiceprezydent ds. sportowych, niejednokrotnie powtarzał, że najwcześniej w styczniu będzie mógł podać nazwisko przyszłego bramkarza Barçy. Za kilka miesięcy okaże się więc, kto będzie bronił dostępu do katalońskiej bramki po "erze Valdésa".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (92)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze