Stan murawy na Estadio Benito Villamarín był katastrofalny. W niektórych fragmentach boiska piłkarze Barcelony bardzo cierpieli, bo zamiast trawy przyszło im biegać niemal po samym piasku.
Co prawda stan murawy nie miał wpływu na wynik wczorajszego spotkania, ale w kilku sytuacjach utrudniał piłkarzom rozgrywanie piłki oraz był niebezpieczny ze względu na potencjalne kontuzje.
Przykładem tego jest uraz Leo Messiego. Piłkarz Barcelony został co prawda bezpardonowo zaatakowany przez Caro, ale utrzymał się na nogach. Chwilę później upadł na murawę, gdy próbował odgrywać piłkę do Neymara. Być może był to efekt urazu, być może jednak do kontuzji Messiego przyczyniło się suche i nierówne boisko.
Jak dodaje Mundo Deportivo, zły stan trawy na Benito Villamarín nie jest spowodowany działalnością Betisu. Winę ponoszą sówki bawełnówki egipskie, szkodniki występujące w obszarze basenu Morza Śródziemnego. Te niewielkie motyle śpią w dzień i grasują nocą, a jednym z ich ulubionych pokarmów jest właśnie trawa.
Komentarze (16)