Lionel Messi w ostatnim meczu z Milanem pomógł uniknąć przegranej i zdobył swoją dwunastą bramkę w tym sezonie. W lidze ma o dwa gole mniej od Diego Costy po tym jak stracił mecze z Málagą i Valladolid, doznał kontuzji w meczu z Almeríą i wszedł z ławki w meczu z Osasuną. Z kolei dzisiaj Argentyńczyk może pobić rekord legendy klubu Alfredo di Stéfano.
Za parę godzin najlepszy piłkarz na świecie może zrobić kolejny krok w kierunku nagrody Złotej Piłki. Brakuje mu tylko jednego gola, aby zostać najlepszym strzelcem w historii klasyków i pobić rekord legendy klubu Alfredo di Stéfano. Obydwaj zawodnicy strzelili osiemnaście bramek w meczach oficjalnych pomiędzy Barça, a Madrytem. Pierwszy z nich potrzebował osiemnastu spotkań, aby ustanowić ten wynik. Z kolei Leo Messi zdobył je podczas dwudziestu pięciu meczów o maksymalnym poziomie rywalizacji.
Dzisiaj nie zagra Iker Casillas, który widział siedemnaście z tych bramek. Diego López nie uniknął póki co jednego celnego strzału Argentyńczyka w meczu z 2 marca na Bernabéu (2:1). Zawodnik Barcelony miał jeszcze jedną możliwość, aby zdobyć bramkę Diego López, jednak Pérez Lasa nie odgwizdał ewidentnego rzutu karnego, kiedy to Sergio Ramos sfaulował Adriano Correię. Było to w dziewięćdziestątej trzeciej minucie tego pojedynku.
Leo był także kluczowym zawodnikiem w ostatnim meczu ligowym rozegranym na Camp Nou przeciwko Realowi (2:2). Strzelił dwa gole, tak samo jak Cristiano Ronaldo. Jego niesamowity rzut wolny wprawił w ogromną radość fanów na Camp Nou, a jemu posłużył także aby wyrównać rekord Ronalda Koemana, jedynego zawodnika Azulgrany, który strzelił dwa gole z rzutów wolnych w klasykach. Dzisiejszego wieczoru Messi może także wyjść na prowadzenie w tej statystyce.
22 spotkania z rzędu
Leo jest także jedynym zawodnikiem, który rozegrał siedemnaście klasyków w "erze Mourinho". Trzeba do nich także dodać pięć poprzednich. Ostatnim, w którym nie zagrał było 1:0 dla Madrytu w Barcelonie w grudniu 2007 roku. Kolejnym zawodnikiem, który gra nieprzerwanie przeciwko Królewskim jest Andrés Iniesta. Ma na swoim koncie trzynaście meczów z rzędu od kiedy nie zagrał w meczu wyjazdowym w półfinałach Ligi Mistrzów 2011/12.
Komentarze (73)