Brazylia pokonała 2:0 Zambię w towarzyskim spotkaniu rozegranym w Pekinie.
Nie było niespodzianki w starciu przyszłorocznych gospodarzy mundialu z 71. ekipą w rankingu FIFA. Podopieczni Felipe Scolariego od początku kontrolowali przebieg gry i dwubramkowe zwycięstwo nie odzwierciedla ich olbrzymiej przewagi.
Już po pięciu minutach swoją okazję miał Neymar, ale po jego uderzeniu z rzutu wolnego piłka zatrzymała się na poprzeczce. Mimo wielu późniejszych okazji, między innymi Alvesa, Ramiresa, Lucasa Moury czy znów Neymara, Brazylijczykom nie udało się pokonać Mweene w pierwszej połowie.
Niespełna kwadrans po wznowieniu gry Canarinhos w końcu sforowali zambijską obronę. Wprowadzony w drugiej połowie Oscar zdecydował się na strzał zza pola karnego i wysoko lecąca piłka wpadła do siatki nad bramkarzem Zambii.
W 66. minucie było 2:0. Najpierw świetnym dryblingiem popisał się Neymar. Został sfaulowany przy linii bocznej boiska, po czym wrzucił piłkę w pole karne, a Dedé bez trudu umieścił piłkę głową w bramce Mweene.
Wygraną w Pekinie Brazylijczycy zanotowali 11 zwycięstwo w tym roku. Forma piłkarzy z Kraju Kawy jest bardzo wysoka i nie spada od Pucharu Konfederacji. Kibiców Barcelony cieszy świetna dyspozycja Neymara, który zagrał dzisiaj 79 minut. Drugi z Barcelonistów, Dani Alves, rozegrał mecz w pełnym wymiarze czasowym.
Komentarze (33)