Gerardo Martino i jego zespół w ostatnich tygodniach pracy zdobył zaufanie szatni i uznanie wśród członków sztabu technicznego. Przystępny charakter Argentyńczyka i jego wielki zapał do pracy urzekły pracowników Ciutat Esportiva. Proces adaptacji przebiega więc pełną parą.
Martino, jego asystent Jorge Pautasso i trener fizyczny Elvio Paolorroso są w pełni zanurzeni w świecie barcelonizmu. Pierwsze komentarze dochodzące z szatni są pochlebne i jednogłośnie wyrażają opinię, że nowy zespół trenerski wie czego chce. "Wiedzą gdzie się znajdują i co chcą osiągnąć", zapewnił jeden z zawodników.
Jednak nie wszystko było takie kolorowe na początku. Niektórzy zapamiętali, że w pierwszych dniach podczas treningów, argentyński trener próbował wprowadzić metody pracy zupełnie różne od tych, do których przyzwyczaiła się drużyna. Od tego momentu Gerardo Martino bez rezygnacji z własnej wizji, zademonstrował wielką zdolność adaptacji i umiejętności połączenia osobistej filozofii pracy ze zwyczajami panującymi w Ciutat Esportiva. W tym tkwi jego urok.
Martino, Pautasso i Paolorrosso ujmują swoją prostotą i profesjonalizmem. Doskonale zdają sobie sprawę, że w ich karierze nastąpił wielki przełom oraz, że Barça w krótkim czasie przeszła bardzo wiele zmian. Praca w Newell's Old Boys to już historia, a praca w klubie gdzie zwycięstwo jest wymagane na porządku dziennym nie jest niczym łatwym. Dlatego tym bardziej szybka integracja oraz pragnienie poznania i zrozumienia dziedzictwa zostawionego przez Guardiolę i Tito okazały się bardzo ważne. Pozwoliły na uniknięcie nieprzyjemnych sytuacji i ewentualnych konfliktów.
Piłkarze zapewniają, że Martino dobrze sobie radzi w nowej roli, że w jasny sposób przekazuje swoje idee. Nie ma możliwości pomyłki ponieważ wszystko stanowi część niepodważalnego modelu. Zmiany wprowadzono jedynie w metodologii pracy. Nowy trener i jego argentyńscy asystenci starają się dostosować swoją zwykłą rutynę do nowoczesnych systemów wspierających pierwszy zespół. Martino, Paolorrosso i Pautasso nie mieli jednak najmniejszych problemów, aby zaadaptować się do nowych koncepcji i reguł pracy, ponieważ Barça jest w tej materii o wiele bardziej do przodu.
Argentyński sztab z pewnością cieszy się na nadchodzący tydzień, kiedy przyjdzie czas na złapanie oddechu. Przerwa w lidze spowodowana meczami z reprezentacjami pozwoli Gerardo Martino na opuszczenie Barcelony i krótki powrót do Argentyny. Będzie to chwila spokoju przed intensywnym okresem, który potrwa do grudniowych Świąt.
Pierwsze wrażenia są optymistyczne. Gerardo Martino spodobał się otoczeniu i nie przeprowadził całkowitej rewolucji jakiej wszyscy się obawiali.
Komentarze (53)