Po dzisiejszym treningu na konferencji prasowej na pytania dziennikarzy odpowiadał Jordi Alba. Lewy obrońca Barcelony mówił o zmianach w grze drużyny po przyjściu trenera Gerardo Martino, losowaniu grup Ligi Mistrzów i nadchodzącym meczu z Valencią.
„Skrzydłowi mają taką samą swobodę, jak zawsze. W środę Diego Costa grał na prawej stronie i musiałem przypilnować go nieco bardziej", tłumaczył Alba. Wyjaśnił również, że w meczu o Superpuchar czuł się już „lepiej niż dwa, trzy spotkania wcześniej" i za kazdym razem jest coraz bliżej osiągnięcia swojej optymalnej formy.
Katalończyk podkreślił, iż „odzyskiwanie piłki nieco wyżej pomaga także graczom formacji defensywnej". Powiedział również, że przyjście Neymara, z którym będzie tworzył lewą stronę Barçy, nie wpłynie na jego grę. „Neymar to bardzo ruchliwy zawodnik, świetnie gra jeden na jeden, jednak z nim na boisku moja rola w Barcelonie pozostaje taka sama. Nic się nie zmienia", zaznaczył Jordi Alba.
Piłkarz z L'Hospitalet odniósł się również do czwartkowego losowania Ligi Mistrzów. „Jesteśmy w trudnej grupie, ponieważ w zeszłym sezonie przegraliśmy i z Milanem, i z Celtikiem. Ajax to również dobry przeciwnik, lubi utrzymywać się przy piłce, ma wspaniałych piłkarzy z przodu i dodatkowo stosuje bardzo agresywny pressing", powiedział.
Pytany o ostatnie występy Víctora Valdésa, Jordi Alba podkreślił, że bramkarz z L'Hospitalet jest „niezwykle ważnym" dla Barcelony zawodnikiem. „Uratował drużynę dwiema spektakularnymi interwencjami" w rewanżowym meczu o Superpuchar Hiszpanii z Atlético Madryt, zaznaczył obrońca Barçy, który nie chciał jednak oceniać czy Valdés powinien zastąpić Ikera Casillasa w roli podstawowego bramkarza reprezentacji Hiszpanii. „O tym musi zdecydować selekcjoner, a nie ja", tłumaczył.
Jordi Alba wypowiedział się również ciepło o Xavim Hernándezie, który w środę wygrał swój 25. tytuł w karierze. Lewy obrońca Barcelony podkreślił „wielką skromność" i zdolności przywódcze Xaviego. „To zawodnik, który zrobił wielkie rzeczy, a przecież jeszcze wiele przed nim", dodał.
Alba przestrzegł także, że najbliższe spotkanie ligowe z Valencią Miroslava Djukicia będzie dla Barcelony bardzo trudne. „Grałem na Mestalla przez trzy lata i kiedy przyjeżdżała tam Barça, to był specjalny mecz, traktowany jak finał. Valencia zagra na 100%, szczególnie po ostatniej porażce z Espanyolem", podkreślił.
Na koniec Jordi Alba został zapytany o możliwy transfer Garetha Bale'a do Realu Madryt. „Nasza ekipa jest kompletna, a to, co robią inne kluby mnie nie interesuje. Ja jestem zadowolony z drużyny, którą mamy na dzień dzisiejszy", zakończył.
Komentarze (59)