Już jutro Davida Villę czeka szczególny moment. Hiszpan po raz pierwszy zagra przeciwko Barcelonie, którą opuścił zaledwie kilka tygodni temu.
Pochodzący z Asturii napastnik z entuzjazmem podchodzi do starcia z Barçą. Jego zdaniem „Atlético ma dużą szansę na zwycięstwo, ale musi zagrać doskonale. Kluczem do wygranej będzie unikanie błędów, uważna gra w obronie oraz przetrzymywanie futbolówki tak długo, jak to tylko możliwe, ponieważ Barcelona cierpi bez piłki”.
Dla Villi zbliżający się dwumecz nie ma faworyta. „Jeśli byłoby to jedno spotkanie, w lepszej sytuacji byłaby Barcelona. Jednak są dwa mecze i na starcie mamy takie same szanse”.
El Guaje ciągle ma w stolicy Katalonii „wielu przyjaciół i dobre wspomnienia z ostatnich trzech lat”. Przyznał jednak, że „po pierwszym gwizdku ci piłkarze będą moimi rywalami”.
32-latek stwierdził, że nie myślał o tym, czy będzie celebrował zdobytą na Camp Nou bramkę. „Mam nadzieję, że będę w stanie pomóc mojej drużynie. Zawsze cieszę się z goli. Wiadomo jednak, że przez szacunek celebracja jest mniejsza, gdy strzelasz drużynie, w której grałeś i którą nosisz w sercu”.
„Wystarczy spojrzeć na statystyki z ostatnich lat oraz na formę, w jakiej rozpoczęli ligę. Musimy poszukać naszych opcji, w jaki sposób moglibyśmy im zaszkodzić. Zdobycie tytułu jest dla nas bardzo ważne” – dodał Villa na pytanie o poziom jutrzejszego rywala.
Komentarze (66)