"Guardiola" Sandro Rosella

Kate

1 sierpnia 2013, 00:05

Sport

30 komentarzy

Zapraszamy do przeczytania opinii Joana Mª Batlle, zastępcy dyrektora dziennika Sport, na temat zmiany na stanowisku trenera FC Barcelony.

Przejście Taty Martino na ławkę Barçy to coś więcej niż obowiązkowa zmiana trenera. To zmiana sztabu technicznego i mentalności ze wszystkimi konsekwencjami, które to za sobą pociągnie. Mam nadzieję i pragnę, aby nie zmieniło to koncepcji i stylu gry. Prawdą jest, że moment, w którym trzeba było zastąpić Vilanovę nie pozostawił zarządowi wielu opcji. Jednak ze wszystkich możliwości, Rosell wybrał najbardziej ryzykowną.

Uważam, że nawet odrzucając kandydaturę Pellegriniego albo Valverde, wciąż w zasięgu byli kandydaci z mniej inwazyjnym profilem. Na przykład Luis Enrique z silnym wizerunkiem byłego piłkarza i szkoleniowca klubowego, który dokładnie tak samo jak Guardiola i Vilanova zaczynał pracę w niższych kategoriach. Styl gry i filozofia Barçy zostałby zabezpieczone.

Daleko od tego profilu, gdzie swoją drogą nie wzięto pod uwagę Eusebio, rynek wciąż oferował nazwiska, które są większą gwarancją, jeśli chodzi o doświadczenie i osiągnięcia. Heynckes bez wątpienia był takim kandydatem. Nie dość, że zdobył z Bayernem wszystkie możliwe tytuły, to przez wiele lat pracował w Hiszpanii. Myślę, że wszyscy zgodzimy się, że zarówno trener drugiej drużyny Barcelony, jak i Niemiec byli dla Rosella bezpieczniejszym wyborem. Jednak prezydent zdecydował się oddać w ręce trenera, którego wybór zaskoczył wszystkich. Trenera, który ma znakomite referencje, ale rzeczywistość Barçy jest mu bardzo daleka.

Widząc o tym czy nie, Sandro Rosell zrobił to samo co Laporta w 2008 roku. To wówczas były prezydent mógł sprowadzić Mourinho, a postawił na brak doświadczenia Guardioli. Oczywiście zdało to egzamin, ale byliśmy na skraju ataku serca. Różnica tkwi jednak w tym, że wtedy było trzeba odciąć się od przeszłości. Teraz jest to ostatnia rzecz, jakiej potrzebuje drużyna. Wcale nie musi się tak stać, ale prawdą jest, że kiedy z horyzontu znika Guardiola i Vilanova, to zawsze wzbudza wątpliwości. Wierzymy, że Martino będzie kontynuował drogę, która zrobiła z Barçy najlepszą drużynę świata, że wyznaczony kierunek zostanie zachowany, że będzie ewoluował...ale proszę, nie ważcie się dotykać kierownicy!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze