Luis Enrique: Nie było tematu

Challenger

25 lipca 2013, 10:00

Sport, MD; fot. Sport

9 komentarzy

Popularny "Lucho" po raz pierwszy zabrał publicznie głos w sprawie rzekomego zainteresowania FC Barcelony jego osobą. Na ostatnim etapie poszukiwań przez klub następcy Tito Vilanovy, Enrique był w ścisłym gronie faworytów mediów.

Luis Enrique Martínez wychował się w Sportingu Gijón. Najbardziej znane przystanki jego piłkarskiej kariery to Santiago Bernabéu i Camp Nou. W medialnych spekulacjach zajmował czołowe miejsce w wyścigu o schedę po Vilanovie.

Obok Heynckesa i Bielsy, Luis Enrique był też silnym kandydatem fanów. Potwierdziły to internetowe sondy wielu redakcji, m.in. "Sportu".

Na konferencji po jednym z treningów Celty wieloletni zawodnik Realu i Barçy powiedział: "To wszystko tylko plotki. Nie kontaktowano się ze mną w tej sprawie, ja też nie." Jak dodał były trener Barçy B i Romy, "na ten moment interesuje mnie nasz najbliższy mecz i odpowiedni przebieg przygotowań Celty. Wraz z całym sztabem pracujemy nad optymalną formą drużyny w nowym sezonie. Nasz harmonogram nie zmienił się przez weekend. Pracowaliśmy tym samym rytmem, co zwykle."

To pierwsze komentarze Luisa Enrique po piątkowej deklaracji Vilanovy. W międzyczasie trener Celty nie pojawił się na żadnej konferencji prasowej, co dodatkowo podsycało spekulacje mediów. Kontrakt "Lucho" w Galicji obowiązuje do 2014 r.

Luis Enrique zaledwie 6 tygodni temu objął posadę szkoleniowca Celty. Przy okazji rozmowy z mediami zapewnił, że jest skupiony na swojej obecnej pracy. Przekazał także "serdeczne pozdrowienia nowemu trenerowi Barçy, "Tacie" Martino. Jak każdy culé, życzę mu samych sukcesów."

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (9)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze