Możliwe odejście Thiago Alcântary będzie wiązało się z wieloma konsekwencjami. Jednak najważniejszą z nich zdaje się być fakt, że Xavi ponownie będzie zmuszony odgrywać główną rolę w zespole.
Trenerzy Barcelony już jakiś czas temu sporządzili plan mając na celu dozowanie i ograniczenie występów Katalończyka. Tito Vilanova chciał odciążyć gracza, który rozgrywa ok. 60 meczów w sezonie wliczając w to rozgrywki klubowe i mecze reprezentacyjne, nawet jeśli zdaje sobie sprawę z faktu, że najlepszych treningiem dla piłkarza jest gra.
Już zeszłego lata, po objęciu stanowiska trenera, Vilanova rozmawiał ze swoimi asystentami oraz sztabem medycznym o potrzebie lepszego zarządzania ilością spotkań rozgrywanych przez Xaviego. Jednakże nieobecność Thiago podczas 20 pierwszych starć w seoznie, tj. aż do początków listopada, spowodowana dwiema poważnymi kontuzjami sprawiła, że „Generał" pojawiał się na boisku częściej niż przewidywano. Otrzymał krótką przerwę podczas Pucharu Króla i tylko w kilku meczach ligowych, gdyż trudy rozgrywek wymagały jego obecności.
I tak ostatecznie Xavi w sezonie 2012-13 był jednym z zawodników, którzy grali najwięcej . Rozegrał ponad 50 spotkań i był piątym z kolei graczem Blaugrany z największą ilością minut spędzonych na boisku, tuż za Messim, Valdésem, Albą i Alvesem. To zdecydowanie za dużo biorąc pod uwagę początkowe planów trenerów.
Pep Guardiola w swoim ostatnim sezonie na ławce trenerskiej także próbował dawać mu więcej odpoczynku. Jednak i on w końcu musiał tego zaniechać dla dobra drużyny. Tym samym Xavi zakończył rozgrywki jako piąty z największą ilością występów i szósty jeśli chodzi o największą liczbę minut spędzonych na boisku z całej drużyny. To spory wysiłek jak na 33-letniego gracza, który w swoich 14 sezonach spędzonych w klubie ze stolicy Katalonii rozegrał 677 spotkań oraz 123 mecze z reprezentacją Hiszpanii, nie licząc meczów przygotowawczych.
Jego ojciec, Joaquim Xernandez, już kiedyś zaznaczył, że Xavi potrzebuje więcej odpoczynku, gdyż rozgrywa czwarty sezon z rzędu na najwyższym poziomie. W siedmiu ostatnich nie zszedł poniżej liczby 50 rozegranych spotkań. Ostatnim lżejszym, był ten rozgrywany w latach 2005-06, kiedy uczestniczył tylko w 22 starciach ze względu na poważną kontuzję kolana.
Uważnie obserwowany
Dlatego też cały sztab trenerski i lekarze pozostają bardzo czujni i obserwują każdy szczegół. 16 października 2010 roku, po meczu Barça - Valencia, Xavi musiał zakończyć grę ze względu na uporczywe bóle w ścięgnie Achillesa. Rehabilitacja, choć bardzo bolesna (nakłuwanie ścięgien), okazała się wysoce skuteczna. Kuracja, która pozwoliła mu dalej grać na najwyższym poziomie stała się również pierwszym poważnym ostrzeżeniem. Kolejne nadeszło podczas rozgrywek Euro, a następne, po bardzo męczącym sezonie, podczas Pucharu Konfederacji.
Tito uważa go za kluczowego zawodnika dla tej Barçy i właśnie dlatego będzie regulował jego występy, przede wszystkim w fazie grupowej rozgrywek Ligi Mistrzów oraz pierwszych spotkaniach w Pucharze Króla. Cel - uniknięcie niepotrzebnych nawrotów jakichkolwiek dolegliwości. To mogłoby okazać się już dużo groźniejsze.
Specjalny plan dla Xaviego
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (85)