Sytuacja Thiago Alcântary nie powtórzy się w przypadku Cristiana Tello. Wszystko wskazuje na to, że młody napastnik zostanie w klubie z Katalonii.
Wielu zawodników pierwszej drużyny ma duży dylemat, myśląc o swojej sportowej przyszłości: czy zostać i tworzyć część najlepszej drużyny, przyjmując drugoplanową rolę i czekając na swoją szansę czy lepiej zrobić krok w przód, zmienić klub i ligę w poszukiwaniu częstszej gry i kontraktu, który w większości przypadków jest korzystniejszy od tego oferowanego przez FC Barcelonę. Tello jest jednym z tych, których to dotyczy, a Premier League co rusz zarzuca wędkę, by wyłowić najbardziej obiecujących zawodników.
Plotki o możliwym zainteresowaniu Liverpoolu Cristianem Tello nie były tylko blefem, który miałby doprowadzić do negocjacji przedłużenia kontraktu i poprawy zarobków. Angielski klub nie tylko chce włączyć wychowanka Barçy do swojego sportowego projektu, ale od początku wyrażał swoją gotowość do zapłacenia klauzuli odstępnego, która wynosi 10 milionów euro. Barça szybko zareagowała, a klubowe źródła potwierdziły, że w klubie są spokojni, ponieważ Tello zagwarantował, że zostanie w zespole. Na tę chwilę napastnik nie ma najmniejszej ochoty odchodzić z Barcelony, by stać się częścią drużyny The Reds.
Piłkarz wytrzyma jeszcze przynajmniej sezon, starając się zdobyć większe uznanie w oczach Tito. Wierzy, że trener doceni jego wysiłek i ostatecznie nagrodzi go szansami i minutami, których na razie dostaje zbyt mało, biorąc pod uwagę jego postawę. W dodatku Tello od pewnego czasu czeka na podniesienie zarobków. Barça i jego agenci negocjują nowy kontrakt, zgodny z wkładem Cristiana w grę pierwszej drużyny. Póki co dostaje niewspółmiernie mało do swojej pracy.
Dyrekcja sportowa chce zaoferować mu podwyżkę do 400 000 euro za sezon, która zrekompensuje mu bonus, którego nie dostał z powodu zbyt małej liczby meczów. Dodatkowo miałaby zostać podniesiona klauzula odstępnego, która w tym momencie jest zdecydowanie za niska, jak na piłkarza o takim talencie (10 milionów euro). Taka suma jest bardzo kusząca dla wielu klubów. Rozmowy między Barçą a Cristianem wciąż są prowadzone. Klub zapewnia, że wszystko idzie w dobrym kierunku, a podpis pod umową jest jedynie kwestią czasu. Z kolei środowisko zawodnika uważa, że proces negocjacyjny jeszcze trwa i że kwoty nie zostały jeszcze szczegółowo sprecyzowane. Propozycji jest kilka i zawierają one różne zarobki w zależności od klauzuli odstępnego. Klub dobrze wie, że napastnik jest łakomym kąskiem na rynku, a Cristian ma na uwadze, że jego pensja odbiega od tych, które inkasują jego koledzy. Porozumienie nie zostało osiągnięte przed zakończeniem sezonu i nie oczekuje się, że coś w tym aspekcie się zmieni przed rozpoczęciem presezonu.
Komentarze (156)