Reprezentacja Hiszpanii rozgromiła Tahiti 10:0 i awansowała do półfinału Pucharu Konfederacji.
Selekcjoner Tahiti mówił przed spotkaniem, że jeśli jego gracze zachowają czyste konto przez 30 minut, będzie to sporym sukcesem. Niestety, Roche wyciągał piłkę z siatki już po niespełna pięciu minutach. Torres wymienił dwa podania z Matą, wpadł w pole karne z lewej strony i sprytnym strzałem w krótki słupek pokonał źle ustawionego bramkarza.
Trzy minuty później napastnik Chelsea dośrodkował w pole karne i blisko podwyższenia wyniku był Villa, ale uprzedził go Roche. W 11. minucie znów w akcji był Torres. Były gracz Atlético zdecydował się na uderzenie, chociaż miał znakomicie ustawionego Villę.
Drugi gol dla Hiszpanów był kwestią czasu i padł w 31. minucie. David Villa znakomicie zagrał do Silvy, który strzałem po ziemi podwyższył wynik spotkania. Kilkadziesiąt sekund później na tablicy wyników było już 3:0. Mata zagrał do Torresa, a Tahitańczykom nie udała się pułapka ofsajdowa. Napastnik Chelsea minął bramkarza rywala i skierował piłkę do pustej bramki.
W 38. minucie swojego gola, po podaniu Silvy z lewej strony, zdobył Villa. Mógł to uczynić chwilę wcześniej, ale trafił tylko w boczną siatkę.
Drugą połowę - podobnie jak pierwszą - Hiszpanie zaczęli od bramki. Nacho Monreal dośrodkował z lewej strny w pole karne, a nadbiegający na piąty metr Villa zdobył swoją drugą bramkę dzisiejszego wieczoru. Kilka minut później hat-tricka skompletował Torres, zamieniając na bramkę wycofanie piłki przez Navasa.
David Villa, nie chcąc być gorszym od reprezentacyjnego kolegi, również zdobył trzeciego gola. Chwilę po nim trafił Mata i w 65. minucie było już 8:0.
Kwadrans przed końcem Torres wykonywał rzut karny. Trafił w poprzeczkę, ale zrehabilitował się minutę później, zdobywając swoją czwartą bramkę, a ogółem dziewiątą dla reprezentacji La Furia Roja w dzisiejszym meczu. Dwie minuty przed końcem spotkania na tablicy wyników pojawiła się dziesiątką za sprawą uderzenia Davida Silvy.
Dziesięciobramkowe zwycięstwo Hiszpanów osiągnięte zostało na stojąco. Wyzwaniem będzie dopiero mecz półfinałowy, w którym ekipa Del Bosque zmierzy się albo z Brazylią, albo z Włochami.
Hiszpania - Tahiti 10:0
Bramki: 4', 33', 57', 78' Torres, 31' i 88' Silva, 38', 49' i 63' Villa oraz 65' Mata.
Żółte kartki: Cazorla.
Sędzia: Djamel Haimoudi (Algieria).
Hiszpania: Pepe Reina, Raúl Albiol, Javier Martínez, César Azpilicueta, David Villa, Fernando Torres, Juan Mata (69' Cesc), Sergio Ramos (46' Jesús Navas), Nacho Monreal, Santi Cazorla (76' Iniesta), David Silva.
Tahiti: Mikael Roche, Alvin Tehau (53' Teaonui Tehau), Marama Vahirua, Teheivarii Ludivion, Henri Caroine, Heimano Bourebare (69' Lorenzo Tehau), Nicolas Vallar, Edson Lemaire (73' Vero), Steevy Chong Hue, Ricky Aitamai, Jonathan Tehau.
Komentarze (1005)