Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy. Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może zawsze wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Montoya 4, a Messi 6,25". Tylko rzeczowe i kulturalne komentarze będą brane pod uwagę.
Oceniający: challenger, Ściah
Pinto - 7 - Z piłką przy ziemi znów miał „te" swoje - wywołujące gęsią skórkę - momenty, ale na koniec dnia liczy się to, co w sieci. Choć Málaga walcowała okolice pola karnego Barçy jak wojska krymskiego chana, to skończyło się tylko na jednym golu i jest to zasługą José Manuela. Weteran w składzie Katalończyków miał dwie wybitne interwencje na Baptiście pod koniec meczu, łącznie 4-krotnie wychodził zwycięsko z pojedynków z Andaluzyjczykami. Może mógł zachować się trochę lepiej przy akcji bramkowej Moralesa, ale o skuteczną interwencję było w tej sytuacji bardzo trudno. Solidny występ żelaznego rezerwowego.
Montoya - 7,5 - Żywotny występ prawego obrońcy. Dobrze wspierał ofensywę i z korzyścią dla zespołu współpracował z Pedro, jednocześnie na połowę gości wędrując z rozsądkiem i odpowiedzialnie pilnując tyłów. Ogromne brawa za kapitalny strzał, po którym zdobył swoją bramkę. W swojej strefie obronnej nie miał wiele pracy przed przerwą, natomiast w drugiej odsłonie bombardujący połowę Barçy skrzydłowi Málagi sprawili 22-latkowi kłopoty przy paru okazjach. Postawa ofensywna Martína na plus, 9 strat - wręcz przeciwnie.
Piqué - 6 - Senny mecz dla stopera i taka gra Gerarda. Do pobudki wydarzenia boiskowe zmuszały go z rzadka - jak np. przy zablokowaniu akcji strzałowej Julio Baptisty i pojedynczych interwencjach na przedpolu pola karnego. Kilka strat z drugiej połowy można tłumaczyć intensywnością tej części gry, ale Piqué przy maksymalnej koncentracji na pewno zdołałby mieć ich przynajmniej dwa razy mniej. W ofensywie szkoda zmarnowanej okazji po dośrodkowaniu Xaviego z rzutu rożnego w 39. minucie.
Mascherano - 5 - Gdyby zagrał tak tydzień temu, po raz pierwszy od urazu - zdziwienie byłoby mniejsze. W sobotę jeden z najsłabszych graczy na boisku. Zbyt łatwo mijany przez rywali (54. oraz 64. minuta), za dużo oddanych za darmo piłek pod presją (10). Również gol obciąża głównie jego. Za często pełnił funkcję popychadła dla twardo walczących o swoje graczy ofensywnych rywali, co powinno dać do myślenia dyrekcji sportowej pod kątem transferu defensora o innym profilu niż Argentyńczyk.
Alba - 6,5 - Skupiony na pracy „w tyłach", rzadko pojawiał się na pierwszym planie. Dzięki szybkości, pomagał drużynie na różne sposoby, ale w żadnym z elementów gry nie wspiął się na wyżyny swych możliwości. Przydatny w rozegraniu, skuteczny w odbiorze, konsekwentny w kryciu, kursujący regularnie pod przeciwległe pole karne. 8 strat i tylko 88% celności podań to jak na nikłe przełożenie się jego gry na efekty dość sporo.
Busquets - 5 - Jeden z najgorszych piłkarzy Barcelony na boisku. Ogromne problemy z koncentracją, które powodowały kompletnie niepotrzebne straty. Kwintesencją tego trendu było podanie z 73. minuty na prawe skrzydło. Sergio w zbyt wielu aspektach walki o środek pola przegrywał rywalizację z rywalami: nie tylko chodzi o pressing, ale też grę piłką (10 strat). Doceniamy 10 skutecznych interwencji przy innych okazjach, ale ogólnie jego zaangażowanie w tym meczu nie stało na najwyższym poziomie i „niegroźna" postawa Busquetsa przy różnych akcjach rywali była tego efektem. Stać go na dużo więcej.
Xavi - 6,5 - Podobnie jak paru innych kolegów, nie grał na 100% swoich umiejętności, ale nie można nic zarzucić jego mobilizacji i pracowitości na boisku. Udanie grał piłką, przytomnie rozgrywając w strefy boiska najmniej „obstawione" przez rywali w danym momencie. Gdy nie miał futbolówki pod nogą - walczył o jej odzyskanie, co kilka razy bardzo podobało się widowni na Camp Nou. W akcjach ofensywnych grał głęboko i 2-3 razy odważnie ruszył z piłką, skutecznie penetrując szyki obronne rywali i odgrywając do napastników. Duży plus za dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego do Piqué z 39. minuty. Szkoda, że nie oferował takich akcji częściej w tym meczu i całym sezonie.
Iniesta - 9 (ZM*) - Grał krótko, a pokazał tak wiele. Rozpoczął od fenomenalnego podania na otwarcie meczu do Pedro, potem cudowna „gierka" na jeden kontakt przy golu Fàbregasa i na deser pięknej urody trafienie z 52. minuty, które wprawiło Willego w zakłopotanie. W międzyczasie (22. minuta) mogliśmy oglądać niebezpieczny strzał oraz całkiem niezłe podanie z 47. minuty. Podobnie jak reszta drużyny, po golu na 3:0 do końca pierwszej połowy praktycznie „przestał" grać, ale taka statystyka Don Andrésa w 55 minut musi zostać odpowiednio wyceniona.
Fàbregas - 7 - Katalończyk ewidentnie „odpalił" na koniec sezonu, kiedy zeszło z niego ciśnienie i presja wyniku. Potrafił umiejętnie wykorzystać swoją pozycję, dobrze uzupełniając wolne miejsca w ataku. W 14. minucie zdobył gola po ładnej akcji z Iniestą. Druga połowa również pozytywna i poparta niezłym zagraniem do Pedro z 61. minuty.
Pedro - 5 - Nieźle spisał się na prawym skrzydle. Inteligentnie wychodził do piłek partnerom, stanowiąc ciągły ból głowy dla kryjących go rywali (z Eliseu na czele). Na wyróżnienie przy akcji bramkowej Villi. Dodatkowo nieuważnym widzom polecamy dostrzec jego kolejne podanie do Davida z 63. minuty, którego nie powstydziłby się nawet Xavi. Na minus postawa przy okazjach strzałowych (61. oraz 90. minuta), która nie pozwala nam na wystawienie wyższej noty. Był aktywny i dobrze odnajdował się w boiskowej geometrii z kolegami. Zdecydowanie przydatny w destrukcji - cztery odbiory na koncie skrzydłowego i udział w pressingu, które należą do zadań Rodrígueza dobrze o nim świadczą. Generalnie występ porządny - bez rewelacji biorąc pod uwagę zmarnowane sytuacje, ale reszta aspektów rzemiosła piłkarskiego stała u Pedro na przyzwoitym poziomie.
Villa - 6 - Bardzo dobra pierwsza połowa, w której na początek strzelił gola, a potem nieźle odnajdował się w grze wzajemnej. Miał swój udział przy rozwoju drugiej akcji bramkowej, a chwilę później ładnie „wypuścił" Albę na obieg. Kolejne dobre podanie zaliczył w 36. minucie. Druga połowa gorsza, ale w całym spotkaniu zachował dobry poziom.
Rezerwowi:
Thiago - 6 - Dobre wejście. Brazylijczyk nie wzniósł się co prawda na poziom Iniesty, ale dobrze funkcjonował w środku pola notując cztery straty i dwa odbiory.
Abidal - 6 - Cóż napisać w ocenie po takim meczu? Abi zaprezentował się dobrze i ewidentnie było widać, że ma ochotę na bramkę pożegnalną, czego dowodem mogą być jego próby wejść w pole karne Málagi. Po zakończeniu meczu łezka zakręciła się w oku niejednemu culé. Dziękujemy Éric!
Alexis - 7 - Szczerze powiedziawszy, trudno było zakładać występ Chilijczyka w tym meczu, a tymczasem zagrał jakby w czwartkową noc na wyjazdówce z Lleidy nic się nie stało... Każde jego dotknięcie piłki zwiastowało kłopoty dla defensywy Málagi, były dryblingi, działo się. Występ krótki, ale bardzo treściwy. Szczególne brawa należą się Sánchezowi za otwierające podanie do Pedro z 90. minuty, które Kanaryjczyk powinien zamienić na gola.
ZM* - Zawodnik Meczu według Redakcji FCBarca.com
Komentarze (123)