Barcelona straciła w tym sezonie aż 11 bramek w ostatnich dziesięciu minutach spotkania.
Pożegnanie Barcelony z San Mamés nie wypadło najlepiej. Chociaż do ostatniej minuty podopieczni Vilanovy prowadzili, w 90. minucie Ander Herrera zdobył gola na wagę remisu.
To tylko jeden z jedenastu przykładów z tego sezonu, kiedy Barcelona traciła bramkę w ostatnich 10 minutach spotkania. Tak było również w Lidze Mistrzów: w meczach z Bayernem (gol Müllera), PSG (Ibrahimović i Matuidi) oraz w spotkaniu z Celtikiem (Watts).
Drużyną, która specjalizuje się w strzelaniu Barcelonie bramek w końcówkach, jest madrycki Real. W pierwszym meczu o Superpuchar Hiszpanii Di María zdobył gola po fatalnym błędzie Valdésa. Następnie w końcówce pierwszego półfinałowego spotkania o Puchar Króla Pinto został pokonany przez Varane’a, a w marcowym meczu ligowym Ramos pokonał Valdésa w 82. minucie.
Niepokojące liczby, które zmuszają katalońską drużynę do cięższej pracy w defensywie.
Komentarze (30)